flegmatyk

michalrud@jabbim.pl

18 lipca 2009,

Kaczyński +1

O ile zwykle staram się unikać tematów politycznych, bo ani one ciekawe, ani ja nie mogę zbyt długo w tych kwestiach się spierać, bo i nigdy jakoś nie miałem motywacji, aby być na bieżąco, to teraz muszę zdecydowanie stwierdzić, iż dumny jestem z naszego prezydenta. I nie ma w tym ani odrobiny ironii. Zawetowanie ustawy medialnej przysłania w moich oczach wszelkie cyrki, jakie odprawiał wraz z premierem. I choć wiem, że mógł zblokować tę ustawę jedynie po to, by zrobić na złość panom z PO, to i tak jestem mu za to wdzięczny.

Bo media publiczne należy zmieniać, a nie likwidować. Zniesienie abonamentu byłoby pierwszym krokiem do likwidacji tychże. A tak się składa, że stacje Polskiego Radia są w sumie jedynymi, których da się słuchać, przynajmniej na Dolnym Śląsku. Prywatne stacje... neee, nie dorastają im do pięt.

Dodano w kategorii Muzyka o 08:35:22, 16 komentarzy

15 września 2008,

100th Window

Pierwszy raz usłyszałem tą piosenkę parę lat temu w Trójce, niewiele później na VIVie zobaczyłem teledysk, i nadal uważam, że jest to jeden z lepszych teledysków jakie znam.

Zapoznaję się właśnie z całym albumem 100th Window. Zapowiada się dłuższa chwila pod znakiem Trip Hopu.

Dodano w kategorii Miniblog Muzyka o 01:24:49, Jeden komentarz.

25 maja 2008,

Smutno mi.

To koniec. Polskie Radio BIS, jedyna w swoim rodzaju niesformatowana stacja radiowa, której targetem była inteligentna młodzież, odchodzi w zapomnienie. Proszę, powiedzcie mi, że to jakiś żart... Słucham ostatniej Maleo Mowy. Tak, będzie mi zajebiście brakowało tego programu jak i całej stacji.

From: Michał Rudowicz
To: euro@polskieradio.pl
Subject: Polskie Radio Euro
Date: Sun, 25 May 2008 21:21:30 +0200
X-Mailer: Claws Mail 3.4.0 (GTK+ 2.12.9; x86_64-unknown-linux-gnu)

Witam,

Chciałem wam powiedzieć, że psujecie coś, co było naprawdę dobre. Słucham Polskiego Radia BIS od tylko 2 lat, ale przez ten czas zdążyłem się zżyć z tą stacją. Tak naprawdę, to jest ona bezkonkurencyjna - nie ma na polskim rynku drugiego takiego programu, który nadawałby inteligentne programy skierowane dla młodzieży, zachowując jednocześnie zróżnicowany repertuar muzyczny.

Nazwa Euro jest chyba najgorszą nazwą, jaką można było wybrać. Wyrażenie "Euro" jest już tak często wykorzystywane, że na nikim nie robi wrażenia, a wręcz odpycha. Dookoła nas atakują produkty w stylu EuroPack, EuroChips itp. Czy ta nazwa ma jakikolwiek sens? Przecież każdy Polak wie, że Polska leży w Europie, pozostali zaś nie będą mieli pojęcia o istnieniu tej stacji radiowej. Dlatego też uważam, że wybrana przez Państwa nazwa jest, kolokwialnie mówiąc, beznadziejna.

Wracając do kwestii ramówki - BIS było jedyną stacją, która oferowała zróżnicowaną rozrywkę dla młodzieży, teraz natomiast, jak wynika ze strony internetowej, będzie to informacyjny misz-masz z odrobiną muzyki. Jestem zdecydowanie niezadowolony takim stanem rzeczy, ponieważ nie ma żadnej innej stacji radiowej, której format odpowiadałby PR BIS. Pozostają tylko stacje pokroju RMF MAXX bądź ESKA, gdzie w słuchacza pompuje się bezmyślną papkę tandetnej muzyki wymieszanej z bezdennie głupimi przemowami prezenterów. PR1 do 3 nie odpowiadają mi ze względu na ich nastawienie na starszych słuchaczy (co przekłada się innym stylem muzycznym oraz programami), Polskie Radio Wrocław, choć inteligentne, swój repertuar ogranicza tylko do określonych gatunków muzyki. Radio RAM na dłuższą metę jest zbyt spokojne, a produkty uniwersalne jak RMF czy Zet nie nadają się do słuchania. Czego więc mam teraz słuchać?

Kończąc mój wywód chciałbym wyrazić nadzieję, że Radio Euro, mimo niezbyt wyszukanej nazwy, nie będzie się zbytnio różniło od fantastycznego Polskiego Radia BIS, bądź muzycznie będzie jeszcze lepiej dopasowane do targetu, który obecnie stawia sobie za cel PR BIS. Przez 2 tygodnie będę słuchał nowo powstałej stacji i ocenię, czy dalsze płacenie abonamentu ma jakikolwiek sens. Dlaczego? TVP ze swoją tzw. "misją" jest tragiczne, więc Polskie Radio jest jedynym powodem, dla którego płacenie co miesiąc owej sumy nie jest marnotrawstwem pieniędzy. Jeżeli jednak zdecydują się Państwo na zniszczenie stacji, którą tak bardzo cenię, nie będę czuł większej straty, gdy w moim przyszłym mieszkaniu nie znajdzie się ani telewizja, ani odbiornik radiowy, gdyż wszystkie bieżące wiadomości, jak i muzykę mogę z powodzeniem znaleźć w internecie.

Kopię tego listu publikuję na mojej stronie internetowej http://flegmatyk.jogger.pl, gdzie również umieszczę Waszą odpowiedź w tej sprawie.

Pozdrawiam i proszę o szybką odpowiedź,
Michał Rudowicz

Dodano w kategorii Muzyka o 21:40:57, 10 komentarzy

16 maja 2008,

Koncert zespołu Buraky, dzisiaj

Ktoś idzie? Bo mój brat wygrał 2 bilety do klubu Łykend no i muszę z nim tam pójść, bo jest trochę za młody, aby dostać się tam sam... Czy ktoś z joggerowców ma zamiar sie tam dziś wieczorem pojawić? Kapeli nie znam, z tego co piszą w internecie Buraky to zespół folkowy ;)

No i prosiłbym o podanie jakiś ciekawych informacji o tym klubie, zwłaszcza, czy bezpiecznie tam będzie przyprowadzić 13letniego brata... :P

Informacje o koncercie ze strony klubu ŁYKEND:

16.05.08, godz. 20.00
ŁYKENDOWA FOLKNOCKA
BURAKY – promocja najnowszej płyty zespołu
BALKAN FOLK ACOUSTIC
bilety: 8 zł – przedsprzedaż, 10 zł – w dniu koncertu, studenci 5 zł zniżki

Dodano w kategorii Muzyka o 11:56:07, 2 komentarze

28 lipca 2007,

moje ulubione płyty #2

8 piętro

Kombajn Do Zbierania Kur Po Wioskach. Zespół posiadający jedną z najdziwniejszych nazw, jakie znam. Gra muzykę, która wydaje się być spokojna, ale ma energetyczne fragmenty.

Wielu ludzi nie trawi tej muzyki. Trzeba przyznać, że zdecydowanie zasługuje na miano alternatywnej. Psychodeliczne teksty są świetne. Po prostu - zakładasz słuchawki na uszy i odpływasz. Wsłuchujesz się w słowa i interpretujesz je po swojemu, za każdym razem znajdując w ich twórczości coś nowego.

Nie jest to coś, co byłbym w stanie opisać w kilku zdaniach, więc ujawnię swoje leniwe usposobienie do otaczającej mnie rzeczywistości, i po prostu polecę wszystkim tą płytkę ;)

Jako że nie jestem obecnie w posiadaniu tego albumu (nie licząc mp3), chciałem napisać tutaj, że jeśli nie wiesz co dać mi na urodziny - to jest świetny wybór. Zrzuciłbym na Ciebie cały problem, bo albumu nie udało mi się w sklepach znaleźć - ale na szczęście właśnie zauważyłem, że w Merlinie pojawiła się reedycja. Tak więc zamawiam. Mam jeszcze kilka miesięcy aby dyskretnie zasugerować, co byłoby dobrym pomysłem na prezent dla mojego skromnego jestestwa ;)

Dodano w kategorii Muzyka o 13:29:37, Jeden komentarz.

27 lipca 2007,

moje ulubione płyty #1

the battle of los angeles

Tym wpisem chciałbym zapoczątkować serię traktującą o moich ulubionych płytach z muzyką ;) Krytyk ze mnie żaden, i pewnie wielu z was nie podziela moich upodobań, ale co tam - to mój blogasek i będę tu pisał co chcę :D

Z Rage Against The Machine pierwszy raz spotkałem się w gimnazjum, grając w Tony Hawk Pro Skater 2. Guerilla Radio to był moj ulubiony kawałek ze ścieżki dźwiękowej ;) Niestety, nie posiadałem wtedy jeszcze stałego dostępu do internetu, a jedynie skromny modem ISDN wraz ze wszystkimi tego zaletami (m.in. opłatami za impulsy telefoniczne), wobec czego musiało mi wystarczyć to, co miałem. A miałem wtedy niestety głównie płyty z techno, które przynosili mi kumple.

Jakiś czas później w moim domu zagościła neostrada. Zafascynowany nieograniczonym dostępem do internetu pobierałem, co tylko się nawinęło, ze ś.p. tdt.org.pl. Wtedy właśnie kumpel pokazał mi tą płytkę. Czym prędzej postarałem się, aby na moim dysku znalazła się dyskografia tego zespołu.

Dzisiaj mam już oryginalną kopię tego albumu, i nie żałuję. Przeznaczone na ten cel 20pln uważam za świetną inwestycję.

Płyta jest przez niektórych uważana za średnią, mnie jednak bardzo odpowiada. Wiele mocnych brzmień, czasem energetycznych ("Sleep now in the fire"), czasem po prostu ostrych ("Born of a broken man"). Znaleźć można też spokojniejsze utwory ("Mic Check"). Wszystko doprawione niecenzuralnym, buntowniczym językiem - czyli to, co doskonale pobudza do działania i wprawia człowieka w - bądź co bądź - dość przyjemny nastrój. Kawałki są idealne do pogo, przynajmniej moim zdaniem.

The Battle of Los Angeles zawiera idealną mieszankę metalu i rapu, zwaną rapcore. Zack de la Rocha ma świetny głos, co można zauważyć m.in. w utworze Calm Like A Bomb. Jego "what ya say" na długo zapadło mi w umysł ;)

Jednym zdaniem - gorąco polecam tą płytkę każdemu, kto twórczości RATM nie zna, a jednocześnie jest miłośnikiem energetycznych i buntowniczych brzmień w klimatach rapcore.

Dodano w kategorii Muzyka o 15:27:25, 3 komentarze

08 maja 2007,

Majówka z Piastem 2007

Kurczę, fajnie było ;) Wpis dodaję z opóźnieniem, bo najpierw neo szwankowało (sprawdzałem, i dodanie filmu do GVideo lub DM przy prędkości pobierania 3KB/s jest niemożliwe), a potem siadł mi zasilacz w kompie (tak, okazało się jednak, że to zasilacz)... tak więc teraz prezentuję państwu nagrania z 5 maja 2007 roku, z Pól Marsowych we Wrocławiu...

Majówka z Piastem 2007



Majowka z Piastem 2007
Uploaded by flegmatyk
Dodano w kategorii Muzyka o 15:22:02, Jeden komentarz.

04 maja 2007,

rozrywkowy długi weekend

2/3 Maja - 18 urodziny Kmiecia. Tego opisywać, myślę, nie ma potrzeby ;)

3 Maja 15:00-21:45 - 3Majówka we Wrocławiu na Wyspie Słodowej. Był Kult, Hey, Coma, Happysad i Lao Che. W sumie było fajnie, i coś czuję że częściej będę się pojawiał na tego typu imprezach ;)

3majówka 2007



Kocioooł
Uploaded by flegmatyk



Kult - Gdy nie ma dzieci
Uploaded by flegmatyk


Myślałem że się rozpiszę jak mało kiedy ale w sumie co tu opisywać... no dobra, był jeden ciekawy incydent którym się podzielę ;)
Stoimy sobie z Martą w kolejce po piwo. Kolejka była dłuuuga i takoż się w niej stało. W końcu udało nam się dostać pod parasol (czyli już prawie byliśmy przy dystrybutorze), gdy sprzedawca poinformował nas, że piwa zabrakło i będzie dopiero za 20min. Ludzie zaczęli wyklinać i coniektórzy poodchodzili. Odwróciłem się i zobaczyłem kilkunasto(dziesięcio?)metrową kolejkę.
- Heh, ci ludzie na końcu kolejki jeszcze o niczym nie wiedzą. - powiedziałem do Marty.
- A o czym mają wiedzieć? - spytał się jakiś człowiek zadowolony, że udało mu się właśnie dostać bez czekania na początek kolejki.
- Zabrakło piwa, będzie dopiero za 20 minut.
- Pie***lisz?! - odpowiedział, a jego mina z radosnej i pozytywnie nastawionej zmieniła się w taką, że wydawało się, iż cały jego świat legnął w gruzy.

My już piwa jednak nie wypiliśmy, po prostu nie chciało nam się czekać.

A w sobotę jadę na Kombajn... ;)

Dodano w kategorii Muzyka o 11:55:27, 15 komentarzy

19 kwietnia 2007,

kombajn do zbierania kur po wioskach

Stwierdziłem, że tego zespołu u mnie na Joggu zabraknąć nie może. Kto słyszał, ten zna ten niepowtarzalny, psychodeliczny klimat...



Milion (amatorski teledysk):

Połączenia (na żywo średnio brzmi):

Warszawa:

Dekodery i anteny:

Dodano w kategorii Muzyka o 21:51:43, Jeden komentarz.

18 kwietnia 2007,

korn

idąc śladami Arietty pochwalę się muzyką, która poprawia mi humor, bądź po prostu - uważam, że mają wartość artystyczną ;)
Got The Life - jakoś tak wesoło brzmi, że po prostu ją lubię.

Freak on a Leash - jeden z najlepszych teledysków jakie widziałem.

Falling away from me

Dodano w kategorii Muzyka o 16:57:14, 3 komentarze

17 kwietnia 2007,

Piosenka Uczniowska

Piosenka kumpla, ale doskonale oddaje obecny stan ducha mojego, i większości moich znajomych ;)



P.S.
Ma ktoś może niepotrzebne zaproszenie na Joost? :D

Dodano w kategorii Muzyka o 15:12:19, 7 komentarzy

Design by ChaitGear, ported by Soil. RSS. Powered by JoggerPL.