Czasem, będąc na mieście jadałem dziwne danie - sałatkę, mięso i sosik zawinięte w dobry placek. Zastanawiałem się, jak zrobić coś takiego samemu, ale poza plany nie wykroczyłem... Następnie różnego rodzaju "wrapsy" pojawiły sie w sklepach. Fajnie, wygodnie, gotowe i w ogóle, ale... to okazało się koszmarnie drogie! Dlatego też dziś przed południem przeszukałem WikiHow i znalazłem przepis na takie placuszki! Jak wcześniej się nad tym głośno zastanawiałem, to słyszałem komentarze, iż skoro sprzedają to gotowe w sklepach, to chyba musi być trudne do zrobienia / wymagać sprzętu / dziwnych składników / czasu / czegokolwiek. Otóż nic bardziej mylnego! Nawet taki początkujący kucharz jak ja dał sobie radę, w każdym domu znajdziemy niezbędne składniki oraz akcesoria, no i zrobienie tego wszystkiego trwa parę minut. Nie ma sensu się jednak nad tym rozwodzić, przejdźmy do meritum sprawy, postaram się przełożyć na polski ten przepis, dodając od siebie własne spostrzeżenia.
Czego potrzebujemy?
- 2 szklanki mąki + trochę do posypania stołu itp
- Łyżeczka soli
- Ćwierć szklanki oleju roślinnego
- Trochę wody
Dodatkowo powinno się przygotować:
- Średniej wielkości miseczkę
- Dużą patelnię
- Wałek
Teraz mieszamy owe dwie szklanki mąki, olej i sól w miseczce. Nie trzeba superdokładnie mieszać - tylko trochę, aby było mniej-więcej zamieszane, no i trochę grudek zniknęło. Teraz myjemy ręce i, powolutku dolewając wody, mieszamy ręką ciasto, aż przybierze konsystencję plasteliny. Kiedy już to osiągniemy, wyciągamy ciasto z miski i kładziemy na lekko posypanym mąką stole. Myjemy ręce i ustawiamy patelnię na średnim ogniu, aby się zagrzała, podczas, gdy my będziemy ugniatać ciasto aż stanie się dość mięciutkie. Gdy ugniatanie już nam się znudzi, to robimy z ciasta kilka kulek wielkości małych mielonych. Bierzemy jedną i rozwałkowujemy tak, aby utworzyła cieńką, okrągłą warstwę ciasta. Tutaj należy zaznaczyć, iż ciasto naprawdę ma być cieńkie, ja na początku wywałkowałem trochę za grube - chociaż nadal wyszło, to jednak niewiele dało się w to zawinąć
. Co do okrągłości, to na początku wyszło mi nie koło, ale pentagram, ale przy ostatnim było już całkiem nieźle
Po rozwałkowaniu naszej kuleczki wrzucamy ją na patelnię, która powinna być rozgrzana. Uwaga - nie lejemy żadnego oleju na patelnię, powinna ona być sucha! Nic się nie powinno przylepiać ;) Po wrzuceniu ciasta na patelnię bierzemy się za wałkowanie kolejnego placka. Należy pamiętać o tym, aby po chwili przerzucić placek z jednej strony na drugą - ale to chyba oczywiste
To się piecze (albo smaży, nie wiem jak to nazwać) na średnim ogniu kilka minut, ale generalnie to mnie osobiście po ustawieniu elektrycznej kuchenki na 5 w 10-stopniowej skali nie udało się tego przypalić. Po chwili mamy więc cały talerz zachęcających placuszków, na środek których ładujemy jakieś mięcho, sałatkę i sosik. A oto i efekt naszej pracy:

Zapraszam do wytykania błędów i nieścisłości, ogólnej dyskusji na temat przepisu, oraz chwalenia się wynikami, jeśli ktoś odważy się samemu wypróbować to w domu 