Jak tylko usłyszałem informację w radiu byłem już pewien. W internecie, również na joggerze zaleje nas fala narzekania, zrzędzenia, marudzenia i co tylko. To już chyba jakaś tradycja sie stała.
Z jednej strony - no cóż, szkoda tych ludzi, z tym chyba nikt kłócił się nie będzie. Z drugiej - i tak wy, nołlajferzy, nie odczujecie żałoby (a nawet i lafjerzy nie odczują). Telewizji nie oglądacie, poza tym wątpię, że akurat na czas żałoby chcieliście wyjść do Protectora na imprezę.
Spójrzcie na to z innej strony. Jeśli chcą, abyśmy uczcili ich śmierć, to czemu tego nie zrobić? Nic nas to nie kosztuje, a nawet możemy na tym zyskać. Przejdźmy się po mieście, przejedźmy rowerem po okolicznych wioskach, rozłóżmy koc na trawniku i zjedzmy z przyjaciółmi po kanapce popijając sokiem. Wyjdźmy z domu, wykorzystajmy każdą wolną chwilę. Bo może to o to chodzi, żeby uświadomić sobie, że życie jest krótkie, i nie ma sensu marnować go przed telewizorem (w którym i tak nic ciekawego nie ma, a co dopiero w czasie żałoby), komputerem (którego i tak możemy zwykle spakować w plecak) czy na imprezach, które i tak były, są i będą.