flegmatyk

michalrud@jabbim.pl

26 listopada 2009,

Podejrzany

Jestem podejrzany o spowodowanie wypadku.

Jechałem ulicą, po czym zauważyłem rowerzystę. Nie wyprzedzałem go, jechałem kawałek za nim, gdy on upadł. Zatrzymałem auto, wysiadłem, zadzwoniłem po pogotowie. Odstawiłem auto, żeby nie tarasowało drogi, i wróciłem. Podjechał jakiś człowiek z naprzeciwka, zatrzymał się, zadzwonił na pogotowie jeszcze raz i zaczął go reanimować. Przyjechało pogotowie, zapytałem się, czy będę jeszcze potrzebny, po otrzymaniu odpowiedzi przeczącej - pojechałem do domu.

Przed chwilą wróciłem z komendy. Żadnych uszkodzeń na aucie nie ma (dziwne, żeby były, skoro się z nim nawet nie zetknąłem), ja nie miałem alkoholu we krwi (dziwne, żebym miał, skoro od kilku ładnych tygodni nawet piwa w ustach nie miałem).

Nauczka na przyszłość numer jeden - było nie ruszać auta z miejsca. Ale nie zastanawiałem się nad policją, ale nad tym, żeby nie zastawiać drogi karetce. No, i zostawać do momentu przyjazdu policji.

Nauczka numer dwa, najważniejsza - nauczyć się i nie bać się reanimować.

Rowerzysta zmarł w szpitalu.

Dodano w kategorii Life o 18:00:45, 20 komentarzy

03 czerwca 2009,

Konwersacja autobusowa

Jakie najciekawsze słowa można usłyszeć od ludzi siedzących zaraz za mną w autobusie (by być dokładnym, była to mama, dziadek i mały (ok. 4-5 lat) chłopczyk)?

- Nie dawaj mu tych żelków, on po nich zwymiotował ostatnio.
- A, jak sobie kilka zje to nic mu się nie stanie.

Nigdy nie jest nudno w POLBUS PKS :D

(historia w 100% autentyczna)

Dodano w kategorii Life Miniblog o 22:24:53, 14 komentarzy

18 stycznia 2009,

Jak ja kocham SUVy.

Jak ja uwielbiam SUVy. Nie będę się teraz rozwodził na temat tego, że SUV bywa naprawdę potrzebny niektórym osobom, a to ze względu na możliwości jazdy w terenie (przecież przedarcie się 30km do Wrocławia po tej dwupasmowej asfaltówce sprawiłoby problemy nawet Jeepowi Wranglerowi), bądź też pojemność (przecież pomieścić trzeba swoją całą rodzinę tzn żonę, bo dzieci brak) no i oczywiście ekonomiczność. Mnie denerwuje to, że nie dość, że sam samochód szeroki, to jeszcze niektórzy tak nim parkują, jakby mieli wrzody na pachwinach i pod pachami. Ale w sumie fakt, nasza wina, że parkujemy miedzy tymi czerwonymi liniami - przecież one powinny znajdować się na osi symetrii auta...

Dodano w kategorii Life Miniblog o 20:36:00, Dodaj komentarz

24 grudnia 2008,

Wesołych świąt

No więc wiem, iż ludzi, którzy to przeczytają mogę policzyć na palcach jednej ręki, ale jednak chciałbym życzyć wam wszystkiego najlepszego. Żeby było jeszcze przyjemniej, dodaję zdjęcie piernika, jaki został upieczony przez mojego brata, aby pełniej odczuć atmosferę świąt:

Piernik w kształcie zawijanej kupy

Wulffmorgenthaler jak co roku pozwolił mi odczuć, iż już są święta. No cóż, wiem, że moje życzenia nie są specjalnie rozbudowane, ale przynajmniej oryginalne i szczere ;)

Dodano w kategorii Life Miniblog o 10:42:30, 10 komentarzy

17 grudnia 2008,

Wieczorowy wpis #20

Numeracja dziwna, bo nie pamiętam, na czym skończyłem ładny szmat czasu temu. A oto i moja dzisiejsza przygoda:

Otóż idę sobie kulturalnie wieczorem wynieść śmieci. Ciemno jest, nikogo wokół nie ma, to sobie po cichutku ryczęśpiewam growlem piosenkę:

Mydło wszystko myje
Nawet uszy szyję
Mydło, mydło pachnące
Jak kwiatki na łące!
No i idę sobie tak machając delikatnie kubłem wypełnionym smrodliwymi śmieciami, szczęśliwy, że święta się zbliżają, a panowie robotnicy zakopują tą dziurę, co mi ją pod oknem wykopali, gdy nagle słyszę"ekhm". Odwracam się, a tam jakiś człowiek stoi na balkonie i się na mnie patrzy... Nie jestem pewien, czy słyszał moje wokalne osiągnięcia, ale wiem jedno - więcej sobie podśpiewywał nie będę.

Dobra, to nie było takie śmieszne, jak się wydawało w drodze powrotnej. Ale jak już napisałem, to szkoda wywalić, podwyższę sobie ilość wpisów na blogasku, bo mi panel administracyjny pajęczynką zarasta.

Dodano w kategorii Life Miniblog o 21:43:00, 6 komentarzy

22 października 2008,

Rower

Mam nowy rower. Kurczę, to jednak jest genialne urządzenie. Daje poczucie wolności jak nic innego. Samochody i motocykle uzależniają od paliwa, natomiast na hulajnodze czy deskorolce daleko się nie zajedzie. Rower to co innego. Nie znam wielu przyjemniejszych uczuć, niż powiew wiatru oraz lekkie zmęczenie spowodowane napędzaniem tego pojazdu pracą własnych mięśni...

Jak to Xinill w komentarzu na blogu Poli zauważył, możnaby dojeżdżać na uczelnię rowerem. W sumie, to jest to dość dobre rozwiązanie, aczkolwiek jednak na cieplejsze dni... Spróbuję je jednak wykorzystać, gdyż zakładając, że rowerem omija się wszystkie korki, oraz jedzie ze średnią prędkością 20km/h, to na uczelnię jechałbym mniej więcej tyle czasu, co autobusem. Póki co muszę wygrzebać gdzieś czapkę, szalik, rękawiczki (normalnie zawsze mi ciepło, jednak wieczorami jak się jedzie, to mrozik jednak doskwiera) i samodzielnie wybrać się na kilka samotnych (bądź nie) wycieczek rowerowych bez większego celu. Tak, to mi sie zdecydowanie przyda.

Dodano w kategorii Life o 21:31:51, 5 komentarzy

04 września 2008,

Witam ponownie po dłuższej przerwie

Wczoraj w godzinach wieczornych ciemność się rozstąpiła, a na moje mieszkanie padło światło wszechogarniającej moją rodzinę wiedzy, którą można zdobyć bez większego wysiłku. Mroczne wieki przeminęły, stała się światłość. Tak, panie i panowie, znów mam internet.

Z najnowszych wieści - KDE 4.1 jest fajne, kropka. Działa sprawnie na moim komputerze, wygląda bajerancko, ma dużo ciekawych rozwiązań.

Za niecały miesiąc rozpoczynam studia na Politechnice Wrocławskiej, na wydziale Elektroniki i kierunku Informatyka. Zobaczymy, jak to będzie.

Pozostałe kwestie będę poruszał kiedy indziej. ;)

Dodano w kategorii Life o 08:37:11, 10 komentarzy

29 lipca 2008,

Długopisy Joggerowe, uwaga uczestnicy Puszczania Baniek!

Konieckropka wysłał do mnie długopisy, abym rozprowadził je wśród uczestników Joggerowego puszczania Baniek, które odbyło się 12 czerwca 2008 roku we Wrocławiu. Wszystkich uczestników proszę o kontakt, a ustalimy, jak zostaną doręczone ;)

Dodano w kategorii Life o 12:38:31, 25 komentarzy

24 lipca 2008,

Jajeczko

Łańcuszek dotarł i do mnie ;) Poprzednim właścicielem był Minio, a kolejną będzie Arietta, którą wybrałem ze względu na dużą odległość ;) W chwili obecnej nie jestem już posiadaczem jajka, ale możecie obejrzeć jego zdjęcie.

Dodano w kategorii Life Miniblog o 13:04:55, 9 komentarzy

21 lipca 2008,

Przenosiny na Jabbima

W związku z problemami z serwerem jabster.pl mój nowy JID to michalrud@jabbim.pl.

Dodano w kategorii Life Miniblog o 21:40:11, 7 komentarzy

15 lipca 2008,

Tanie lokum w górach poszukiwane

Planujemy w sierpniu wybrać się w góry, okolice Szklarskiej Poręby (żeby z Wrocławia było blisko). Dlatego też chciałbym zwrócić się do każdego czytającego ten wpis o pomoc i zasugerowanie jakiegoś ciekawego i taniego lokum, w którym będą miejsca, który będzie w miarę przyzwoity (tzn dach szczelny, ciepła woda, toaleta included) w tych rejonach. Liczę na was ;)

Dodano w kategorii Life o 22:15:30, Jeden komentarz.

30 czerwca 2008,

Zdałem maturę

Miałem o tym na blogasku nie pisać, ale no cóż... muszę się pochwalić.

Polski podstawowy90%3x więcej, niż myślałem :D
Angielski podstawowy100%W pełni zadowolony
Matematyka rozszerzona56%Znając mój talent, to jest jakieś 20% więcej, niż przypuszczałem. Chociaż mogło być lepiej, to nie będę narzekał ;)
Fizyka rozszerzona43%Prawie wogóle się nie uczyłem, nauczycielka powiedziała, że możliwe, że nie zdam. Więc jest ok :D

Dodano w kategorii Life o 12:47:58, 6 komentarzy

10 czerwca 2008,

Joggerowe długopisy

Ze względu na bezczelne niewykonywanie swoich obowiązków słuszny protest Poczty Polskiej długopisy Joggerowe dla uczestników Pierwszego Joggerowego Puszczania Baniek Mydlanych™ dotrą z opóźnieniem. Tak więc, z powodu dalekiego miejsca zamieszkania KoniecKropki zostałem przez niegocitation needed za pośrednictwem Arietty mianowany Naczelnym Długopisorozdawaczem. Mówiąc po ludzku, jak długopisy dotrą, to przejadę się do Wrocławia i je rozdam niezależnie, tak więc proszę wszystkich, którym ten upominek się słusznie należy, o wpisywanie się tutaj. Gdy długopisy dotrą, zrobimy kolejny minijoggermeeting i je rozdam, chyba, że ktoś będzie przejeżdżał przez Oleśnicę, to sobie odbierze osobiście ;)

Dodano w kategorii Life o 11:33:52, 3 komentarze

09 czerwca 2008,

Hurtowo

Z najbardziej palących spraw - mam w nosie euro. W sumie to nawet rozumiem, czemu przegrali, przecież tyle sieci handlowych obiecało pełny zwrot ceny po tym, jak wygrają :D

Druga - robię sobie tydzień bez samochodu. A czemu nie, przed zrobieniem prawa jazdy normalnie wytrzymywałem, a teraz o za dużo z tego małego gruchota korzystam. Na złe mi to nie wyjdzie ;)

Trzecia - Python wydaje mi się coraz fajniejszy. Czas coś napisać w tym języku.

Czwarta - użytkownicy blipa już wiedzą. Czeka mnie wielki backup, 21 płyt DVD-R to zakup, który mnie dziś czeka.

Dodano w kategorii Life o 08:07:19, 3 komentarze

03 czerwca 2008,

Impreza u Żurka

IMPREZKA u ŻURKA
14 czerwca 2008
dla wszystkich moich znajomych i osób które mnie znają ;] z okazji zdanej (chyba) matury no i zdanego prawa jazdy zapraszam na imprezę wszystkich ale to dosłownie wszystkich
zbiórka -> PLAC ZWYCIĘSTWA godz.16:00

Czy tylko mi się wydaje, czy takie imprezy dla wszystkich kończą się raczej nieprzewidywalnie? Mam nadzieję, że będzie dużo osób, może być śmiesznie. Oczywiście, chodzi o Oleśnicę, DOL.

Dodano w kategorii Life o 23:00:00, 10 komentarzy

03 czerwca 2008,

Serious Business.

AK47 - When you absolutely, positively got to kill every motherfucker in the room. (nadruk na koszulce)

Yeah, z taką koszulką jestem w stanie emanować jeszcze potężniejszym złem, niż teraz :D

Dodano w kategorii Life Miniblog o 18:26:59, 10 komentarzy

28 maja 2008,

Jackpot

Jeah madafakaz, z obu ustnych mam po 100%. Elegancja. W piątek dni Oleśnicy z całkiem przyjemnymi zespołami (bo sobota to już jakieś dziadoskie Big-Cyc, a i tak mnie nie ma w mieście to nie idę), trochę rocka, trochę reggae w wykonaniu zespołu, w którym gra kumpel. Będzie wypas :D

Dodano w kategorii Life Miniblog o 15:03:04, 6 komentarzy

24 maja 2008,

Książki do sprzedania

Zrobiłem właśnie porządek w szafce, i trochę ksiażek idzie na sprzedaż... Może ktoś chce coś z tego? ;)

Dodano w kategorii Life Miniblog o 15:18:01, 5 komentarzy

19 maja 2008,

Matura - Polski ustny

100%. Nie wiem, jak to jest możliwe.

Publikuję wszystkie dokumenty z tym związane (niech zostanie dla potomności ;) ) na moim nowym wspaniałym wiki - przeczytaj treść prezentacji o temacie "Magia magii nierówna. Przedstaw i dokonaj analizy różnych wyobrażeń magii na podstawie wybranych tekstów literackich i /lub pozaliterackich". Udostępnione na GNU FDL ;)

Dodano w kategorii Life o 16:35:22, 11 komentarzy

04 maja 2008,

Przeciek maturalny

W internecie krąży wiele fałszywych przecieków maturalnych, ale w większości są to niesmaczne żarty osób, które maturę mają już za sobą i śmieją się z biednych tegorocznych maturzystów. Na szczęście mi udało się dotrzeć do sprawdzonej i pewnej wersji tegorocznej matury, zapraszam do pobierania, bo nie wiadomo kiedy zostanie usunięta. Aha, i proszę przesłać jak największej ilości osób, które uważacie za pewnych przyjaciół, przyda się im...

POBIERZ PRZECIEK MATURALNY 2008

Dodano w kategorii Life o 18:04:56, 15 komentarzy

04 maja 2008,

Jutro matura

Przygotowania idą pełną parą, na zdjęciu - ukończony arkusz próbnej matury z fizyki.

Image Hosted by ImageShack.us

Będę się smażył w piekle za moje lenistwo.

Dodano w kategorii Life Miniblog o 14:14:45, 13 komentarzy

03 kwietnia 2008,

Dzień Przedsiębiorczości

Dzisiaj brałem udział w Dniu Przedsiębiorczosci. Na czym to polega? Otóż każdy uczeń mojego liceum (innych też, ale z tego co wiem, to nie wszystkie są tym programem objęte) mógł zgłosić się na jeden dzień na praktyki w jakimś zawodzie. Można było załatwic sobie robotę na własną rękę, bądź też napisać zgłoszenie i pozwolić innym coś znaleźć. Ja wraz z Czyżakiem zgłosiliśmy się do pracy w szkole podstawowej jako pomocnicy nauczycielki informatyki.

Dzieci z dość dużym zainteresowaniem składały do kupy płytę główną, procesor i ram (w tym miejscu chcę podziękować Szaustukowi za udostępnienie kilku eksponatów ze swojej składnicy złomupiwnicy) ;) Chętnie słuchały prostych porad w kwestii bezpieczeństwa (specjalistą nie jestem, ale nei trzeba chyba nim być, żeby dać kilka porad w kwestii haseł, no i zabronić podawania imion i adresów w internecie). Co ciekawe, dzieci z niekłamanym zainteresowaniem słuchały o algorytmie szyfrowania opartym na XOR, tak, że pod koniec same szyfrowały i rozszyfrowywały zera i jedynki, które napisałem na tablicy ;) Co ważne - były to dziewczynki z 5 klasy SP, więc chować się męscy szowiniści :D Chłopacy natomiast najchętniej słuchali o hakowaniu tibii i plemion, ale usłyszeli tylko o tym, że wszelkie programy hakujące to bujda, i żeby nie dali się na nie nabrać ;) Zainteresowanym naskrobałem na tablicy adres do Jamendo - niech sobie muzykę posciągają ;)

W tym momencie muszę zaznaczyć, że nie wszyscy, którzy mieli praktyki w szkołach, mieli tyle szczęścia co my. Kaśka na przykład trafiła na niezłych psychopatów, jak z jej opowiadań wynika...

Oczywiście wspominać chyba nie muszę, że w takiej sali informatycznej, w jakiej mieliśmy przyjemnosć prowadzic zajęcia, informatyka może być przeprowadzana chyba tylko w teorii. Ja rozumiem, że komputery w szkołąch nie muszą być najnowszymi potworami, ale to, co tam zastaliśmy przekracza wszelkie granice... Dobrze, że nie zrobiliśmy jednak tematu o historii komputerów - oni to mają na codzień :| Chciałem im pokazać, jak kiedyś się korzystało z komputerów, ale jak oni mają Windows 98, na pulpicie skrót do Norton Commandera, zaś głównymi grami są DSJ i Mario, to chyba mają to wszystko już w małym paluszku...

Reasumując - praca w szkole jest ciekawa, ale mówienie w kółko tego samego przez X lat musi być męczące... :P

Dodano w kategorii Life o 16:01:40, 14 komentarzy

08 marca 2008,

wszystkiego najlepszego

Wiem, że nie jestem najlepszy, jak przychodzi do składania życzeń (kto mnie zna ten potwierdzi), ale mimo to spróbuję ;) Tak więc wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet wszystkim kobietom, które to czytają ;)

Dodano w kategorii Life o 16:49:20, 12 komentarzy

19 lutego 2008,

Co czytam w internecie?

Jako, że dawno nic nie pisałem, a jednocześnie mam trochę wolnego czasu, postanowiłem uporządkować linki na moim joggerze ;) Usunąłem stare i dodałem nowe elementy, opiszę więc pokrótce, cóż znajduje się w moim czytniku RSS ;) Blogi prywatne pominąłem, gdyż w większości przypadków są to albo blogi znajomych, albo osób poszechniej znanych, jak Arietta czy Kutek-Spamer ;)

  • 133+ Chakier - klasyka gatunku.
  • Gizmodo - od aparatów cyfrowych, przez konsole do gier, aż po podróbki - znajdziemy tu wszystko o zabawkach dla dużych chłopców.
  • Prawo Vagla.pl - bo warto wiedzieć, co wolno, czego nie wolno, i kto trwoni moje pieniądze.
  • Sinfest - genialny komiks, traktujący o wszystkim i o niczym, choć głównie o wolności i religii.
  • Strange New Products - czego ci ludzie nie wymyślą.
  • tokyobynight.pl - warto czasem odprężyć się i poczytać, jak żyją ludzie w kraju tak innym od tego, w którym ja mieszkam.
  • Torrent Freak - piracki blog. W praktyce można tutaj dowiedzieć się o nowościach kinowych, które warto obejrzeć, nowych serwisach, oraz bojach prawnych. Trochę technologii też się znajdzie.
  • Wulffmorgenthaler - bezpardonowy komiks pełen absurdu i obrzydliwości.

Dodano w kategorii Life o 17:44:44, 6 komentarzy

05 lutego 2008,

zły początek tygodnia

Wczoraj ledwo zdążyłem na autobus. Na szczęście kierowca poczekał i udało mi się wsiąść. Hmm... na tym zakończymy pozytywne akcenty, które umieszczę we wpisie.

Rzecz działa się wczoraj. Było około 20:15. Siedziałem sobie przed kompem jak gdyby nigdy nic. Nagle komputer się wyłączył. Gdyby jednak towarzyszył temu nagły zanik prądu, nie byłoby to nic dziwnego. Nic podobnego nie miało (niestety) miejsca. Ech... zbyt długo zwlekałem z wymianą tego zasilacza. Mam tylko nadzieję, że dyski przetrwały. Wczoraj podłączyłem kompa pod stary zasilacz. Nie ruszał.

Dzisiaj po południu pojechałem zamówić nowe części do kompa. Później, dużo później wyciągnąłem starego kompa z piwnicy. Miał o wiele słabszy zasilacz od tego, był o wiele starszy... ale komp ruszył, zamielił wiatraczkiem (więcej nie oczekiwałem), więc jednak nie kupuję części (na które nie mam kasy i musiałbym pożyczać od rodziny...). Zadzwoniłem do sklepu i głupio mi teraz...

Ech, ogólnie nieprzyjemnie się ten tydzień zaczyna.

Dodano w kategorii Life o 18:50:42, 9 komentarzy

03 lutego 2008,

Człowiekowi się nudzi dzień po imprezie.

"Przeźroczysty" ekran telefonu

Zainspirowane tą galerią, choć muszę przyznać, że moje dzieło jest raczej mierne w porównaniu z tamtymi osiągnięciami. Cóż, spróbuję to kiedyś udoskonalić... W dodatku niewiele widać na wyświetlaczu, ale to chyba raczej dowód, że to autentyk a nie jakieś zabawy GIMPem :P

Dodano w kategorii Life o 14:58:05, 10 komentarzy

31 stycznia 2008,

z taką pewną nieśmiałością...

... przedstawiam moją nową skórkę, opartą na starym, dobrym K2... Jakieś propozycje? Może treść trochę przyciemnić?

Dodano w kategorii Life o 20:42:10, 4 komentarze

23 stycznia 2008,

Nowoczesne technologie są przydatne.

Zwłaszcza drukarka laserowa ;)

darmowy hosting obrazków

Dodano w kategorii Life o 20:49:43, 13 komentarzy

12 stycznia 2008,

Dwa dni

Wczorajszy dzień był całkiem przyjemny. W szkole tylko pierwsze dwie lekcje, a później wykład o teorii gier, a następnie - warsztaty, tzn. zostaliśmy podzieleni na grupy i zarządzaliśmy fikcyjnymi przedsiębiorstwami. Po lekcjach z Szaustukiem instalowaliśmy nagłośnienie w autku - gdy skończyliśmy (czyli koło 21) okazało się, ze efekt przerósł nasze oczekiwania - auto aż drżało od dźwięków :D Teraz samochodzik ten będzie postrachem dresów - z wystarczającą głośnością będzie rozsiewało reggae-owe bądź metalowe nutki w otoczeniu :P Przyszła też torba na aparat, spóźniony prezent urodzinowy, za który dziękuję wszystkim zaangażowanym ;) Na koniec wróciłem do domu i co widzę? KDE4. Jeszcze tego samego dnia było ściągnięte. Mimo to jednak nie umiem się do niego przekonać - jest ładne, ale wydaje się działać wolniej, niż Gnome z Compizem, poza tym wszystko jest na tyle duże, że moja marna rozdzielczość nie wystarcza... Ech, czas zmienić monitor.

Dzisiaj rano przygotowania maturalne na PWR. Po tym jazda o 13... zaraz, o 14! Nic to, poczekałem dłużej, aż się doczekałem. Spotkałem kobietę, która poprosiła mnie o kilka groszy. Machinalnie odpowiedziałem, że nie mam, jednak kiedy uświadomiłem sobie, że nie prosiła ona nachalnie (tak jak robią menele), i że ogólnie wyglądała dość mizernie (a nie brudno i obleśnie, jak żule), i stwierdziłem, że jednak podzieliłbym się z nią swoimi drobniakami, to dzieliła nas już ruchliwa ulica... Nic to, pogryzły mnie trochę wyrzuty sumienia, postanowiłem wziąć tą nauczkę na przyszłość i poszedłem dalej. Potem jazda... Szło mi całkiem nieźle, przynajmniej jak na mój gust. Moja strategia poprawiania i zapamiętywania gaf z poprzednich jazd działa. Do poprawy na następną jazdę: Sygnalizowanie wymijania stojących pojazdów oraz wjeżdżanie na odpowiedni pas po skręcie na skrzyżowaniu. Ogólnie rzecz biorąc, nie jest źle.

Dlaczego więc mam zły humor? Sam nie wiem :P

Dodano w kategorii Life o 17:03:29, 14 komentarzy

29 grudnia 2007,

Tego dnia...

  • W 1975 roku w Nowym Jorku, na głównym terminalu lotniska LaGuardia wybuchła bomba.
  • Z powodu wysokich fal 6 osób ginie w wyścigach jachtowych z Sydney do Hobart w 1998.
  • 3 dni później w 1995, strażnicy więzienni w Winston Green niedaleko Birmingham znaleźli powieszonego Freda Westa, seryjnego mordercę oskarżonego o 12 zabójstw. W jego domu, zwanym "House of Horrors", znaleziono 9 ciał.
  • Dzień później, w 1994 na przedmieściach Bostonu, przed kliniką aborcyjną zamordowane zostają dwie kobiety.
  • W 2001, na przedmieściach miasta Lima w Peru wybuchł pożar, zabijając 174 osoby.
  • Samolot Eastern Air Lines rozbija się na lotnisku Miami International, zabijając 101 osób. Było to w roku 1972.
  • A w 1989 urodziłem się ja.

Dodano w kategorii Life o 06:43:42, 16 komentarzy

18 grudnia 2007,

Refleksyjny wpis? Chyba nie.

Wpis dedykowany w sumie Poli i Ariett-cie (nie wiem, czy dobrze odmieniłem :P)

Pogoda jest brzydka. Chce mi się spać. Przed chwilą napisałem pół notki, ale na kilka sekund zabrakło prądu. Obijam się, a niedługo matura. Zobaczymy, czy za rok będę się z tego śmiał, czy moje przyszłe, ewentualne dzieci będą mi to wypominać...

Teraz trochę optymistyczniej. Mój domorosły serwerek działa w najlepsze. Co prawda tylko w godzinach mniej więcej 7-22, ale zawsze coś. Lightppd jest jednak fajny, niewiele konfigurowałem, a wszystko ładnie działa. Transfery są niesatysfakcjonujące, ale przecież nie porzucę Azureusa :P Poza tym dołączyłem do pewnego prywatnego trackera, dzięki czemu mam dostęp do niezłych pokładów muzyki. Dobrze, że w Polsce posiadanie plików mp3 jest legalne ;)

Niektórzy mogą mnie za to zjechać, ale napiszę to, co myślę - słuchanie Hip-Hopu jest dobre na koncentrację. Naprawdę. Oczywiście nie polskiego, gdyż tego nie trawię (brzmi mi zawsze dresiarsko), ale amerykańskiego, czarnego. Gdy słucham tej muzyki, zawsze przypomina mi się wyspa Portland z GTA3 - ach, lubię tą grę ;)

Dodano w kategorii Life o 16:16:40, 6 komentarzy

02 grudnia 2007,

Moja 18tka.

takie małe, nikomu niepotrzebne logo

No cóż, choć 18 urodziny mam dopiero za niecały miesiąc, to impreza urodzinowa już za mną. Jestem do tyłu o talerz do mikrofalówki, za to dostałem wiele innych fajnych rzeczy, no i dobrą zabawę ;) Ale, jako że jeden obrazek mówi więcej jak 1000 słów, zapraszam do galerii zdjęć z 18tki.

Dodano w kategorii Life o 19:39:30, 34 komentarze

28 listopada 2007,

Coming Out

Jak wszyscy, to wszyscy.

28112007156

Tyle tylko, że mój leży na samym końcu szafki, zapomniany od kilku lat. Nie śpię z nim, bo doskonale sobie radzę sam :P

Dodano w kategorii Life o 22:01:46, 8 komentarzy

20 listopada 2007,

Radio, a właściwie to podcasty

Muaa wpadł na pomysł stworzenia wolnego radia. Ja pewnie będę nagrywał audycje o pierdołach, gadał żeby gadać. Ma ktoś jakieś pomysły na tematy, które miałbym poruszać? Oczywiście, nie chodzi mi o tematy związane z OS, ale o kwestie pokroju programów porannych, z przymrużeniem oka. A może ktoś chciałby mi pomóc? :D Np. Maro zrobiłby poradnik dotyczący wyboru knajp ;)

Dodano w kategorii Life o 16:55:27, 11 komentarzy

05 listopada 2007,

Wieczorowy Wpis #12

Uff... pierwsza jazda już za mną.

Dzień zaczął się normalnie. Jak zwykle, ubrałem się zbyt cienko. Poniedziałek, jak zwykle luźne lekcje, w dodatku nie było geografii - najcięższej z nich, co nie znaczy, że nie można się na niej chwilki zdrzemnąć. Po szkole fakultety z matmy (trzeba się do matury przygotować), po fakultetach jazda.

Na początku zapoznałem się z obsługą auta. Światła mijania, drogowe, blokada kierownicy, wspomaganie, biegi... Fajna ta Panda. Autko może i małe, ale cichutkie i jakieś takie... przyjemne. W porównaniu do Cinquecento zaskoczyła mnie ilość elektroniki wewnątrz, no i wszelkie bajery w stylu świateł "zaprowadź mnie do domu"... elegancko.

Mam kłopoty z ruszaniem. Muszę się nauczyć, żeby nie puszczać tego sprzęgła tak nagle. Ale poza tym, i pewnym małym incydentem związanym z myleniem kierunków myślę, że nie było tak źle ;)

Instruktor całkiem przyjazny. Spokojny, mimo, że uparcie mam problemy na skrzyżowaniach w związku z moimi sprzęgłowymi kłopotami. Nawet ponarzekaliśmy na to, że niektórzy słuchają takich tworów jak eska :D

Jeżdżenie jest jednak męczące. Zwłaszcza po ciemku. Następna jazda w piątek. Życzcie mi mało przechodniów na chodnikach ;) I na przyszłość mały utworek, kto zgadnie skąd? :D

Dodano w kategorii Life o 19:18:56, 8 komentarzy

27 października 2007,

Moja szkoła z lotu ptaka

Kolejny filmik z cyklu dziwnych przygód. Tym razem, wybierając się na wybory samorządu szkolnego, przeleciał obok mnie dość ciekawy samolot. Postanowiłem więc go sfilmować.


Flying at the school
Uploaded by flegmatyk

Dodano w kategorii Life o 16:56:50, 9 komentarzy

24 października 2007,

Tak to jest, jak się prawo jazdy dostanie...

... zainspirowani słynnym filmikiem z Jimem Carreyem postanowiliśmy nakręcić własną wersję. Niestety, za nami jechały dwie starsze panie... ;)


Monday Afternoon in Wroclaw
Uploaded by flegmatyk

Dodano w kategorii Life o 15:12:04, 13 komentarzy

22 października 2007,

Cisza wyborcza

No i skończyło się. 2 dni świętego spokoju. Weekend, w którym mogłem spokojnie włączyć telewizor, posłuchać radia, a serwisy informacyjne podawały informacje o tym, co się na świecie dzieje, a nie o tym, kto na kogo znalazł teczkę, kto wziął łapówkę, kto nie wziął ale mógłby wziąć, ani nic z tych rzeczy. Po prostu, jeden z najspokojniejszych i najmilszych ostatnimi czasy weekendów.

Czy tylko ja bym chciał, żeby cisza wyborcza była co tydzień? ;)

Dodano w kategorii Life o 16:23:51, 13 komentarzy

10 października 2007,

Wreszcie ktoś zwyzywał dodę

Fajnie. Jak do tej pory muzyka GO średnio mnie interesowała (co raczej się nie zmieni, preferuję inne klimaty muzyczne), jednak podoba mi się fakt, że ktoś w końcu zwyzywał dodę (specjalnie z małej) prosto w twarz. No bo jak nie spojrzeć, jest to gwiazdka pokroju paris hilton. Śpiewać to to nie umie, sławę zdobyła używając wulgarnego słownictwa i ubierania jak najbardziej wyzywających strojów (a właściwie to tylko jakiś szmatek, żeby w telewizji się nie czepiali i puścili przed 23). Jej teledysk z mężem (nie wiem do jakiej piosenki nawet, ale pamiętam ekhm... treść) był głównym punktem lansu - tak jak słynne paris hilton sex video.

Tak więc popieram Mieszka (skąd on ma takie staropolskie imię?) w kwestii dody. Może i chce się po prostu wylansować jej kosztem, może też tylko goni do sławy - ale przynajmniej robi to kulturalnie, z o wiele mniejszą dawką wulgaryzmów, ubrany jak człowiek i nie odgrywa scen...

Dodano w kategorii Life o 22:03:01, 8 komentarzy

30 września 2007,

Mapka Oleśnicy

Czy znacie jakieś fajne lokale (np pizzerie) w okolicy centrum Wrocławia lub dworca głównego PKP we Wrocławiu, gdzie byłoby tanio i porządnie? Żeby nie było, że tylko biorę nie dając nic w zamian, oto mapka Oleśnicy z zaznaczonymi ciekawymi miejscami - jakby ktoś kiedyś trafił i nie miał co ze sobą zrobić :)

Dziękuję Marowi za propozycje nowych miejsc na mapce oraz pomysł wprowadzenia podziału w legendzie ;)

Czekam nadal na propozycje uaktualnienia mapki.

Dodano w kategorii Life o 13:30:04, 6 komentarzy

30 września 2007,

Disturbia

Byłem dziś w kinie na tym filmie. Fajny, odprężający, tak więc mogę wszystkim śmiało polecić. Nie jest to może najambitniejsza produkcja, ale tak o, dla rozrywki... przyjemnie się ogląda ;) Żeby jednak zbyt pozytywnie nie było, muszę trochę pozrzędzić. Oto moje spostrzeżenia dot. życia Amerykanów, jakie wyniosłem z tej produkcji:

  • Przeciętny nastolatek nie potrafi naprawić przeciętego kabla zasilającego od telewizora. Problemu nie stanowi jednak zbudowanie urządzenia do bezprzewodowej transmisji wideo na żywo.
  • Telewizory plazmowe są w każdym domu - posiadają je nawet ~10-letnie urwisy.
  • Matka samotnie wychowująca nastoletniego syna zarabia tyle, że bez problemu opłaci duży dom jednorodzinny, kupi jedzenie, samochód, XBox-a, kilka iMac-ów, iPod-a, PSP, kamerę cyfrową, 2 telewizory plazmowe, opłaci abonament na XBox Live, nielimitowany dostęp do iTunes, oraz zapłaci koszty związane z aresztem domowym (bodajrze 12$ dziennie).
  • Piractwo nie istnieje. iTunes to jedyny sposób słuchania muzyki.
  • Kamery cyfrowe mają tylko i wyłącznie zoom cyfrowy, ale w najważniejszym momencie obraz z jednej klatki można powiększyć nieskończoną ilość razy.
  • Cyfrowy sygnał wideo może czasem śnieżyć.
  • Aby zabić policjanta wystarczy skręcić mu karku, zabicie innych bohaterów filmu wymaga niezłego zmasakrowania ich ciał.
  • Ludzie rozbierają się i kopulują przy oknie z odsłoniętymi roletami i zapalonym światłem, aby można ich było łatwo podglądać. Przecież przebieranie się w łazience jest dla noobów.
  • W każdym domu możemy znaleźć głośniki estradowe, pozwalające nagłośnić całą okolicę.
  • Do owych głośników znajdziemy również odpowiednio potężny wzmacniacz.
  • Po czym do wzmacniacza podłączymy iPod'a.
  • W południe, w pełnym słońcu, możemy łatwo dojrzeć, co sąsiedzi oglądają w telewizji.
  • Po uderzeniu kijem baseballowym z całej siły nie pozostaje żaden widoczny ślad.

Dodano w kategorii Life o 00:09:57, 7 komentarzy

29 września 2007,

Dwa dokumenty

Bezterminowe orzeczenie lekarskie na prawo jazdy
Wezwanie przedpoborowych

Pierwsze - wspaniale. Drugie - źle.

Dodano w kategorii Life o 12:18:57, 21 komentarzy

22 września 2007,

Tematy maturalne

  • Od Juliusza Verne’a do Stanisława Lema – analizując wybrane utwory, przedstaw ewolucję powieści science-fiction.
  • Omów problem odwiecznej walki dobra ze złem na podstawie wybranych utworów literatury fantastycznej.
  • Postać przewodnika i mistrza w literaturze. Omów na wybranych przykładach funkcjonowanie tego motywu.
  • Kreacja świata w literaturze s-f. Omów na wybranych przykładach.
  • Magia magii nierówna. Przedstaw i dokonaj analizy różnych wyobrażeń magii na podstawie wybranych tekstów literackich i /lub pozaliterackich.

No i co ja z tego mam wybrać? ;)

Dodano w kategorii Life o 09:46:21, 39 komentarzy

14 września 2007,

Koniec Autocomu i tego konsekwencje, czyli nowy JID

W dniu 10.09.2007 została wyłączona możliwość rejestracji nowych kont na serwerze jabber.autocom.pl.
Nowych użytkowników zapraszamy na nasz nowy serwer: jabster.pl który docelowo zastąpi obecnie pracujący. Serwer jabber.autocom.pl pozostanie aktywny do końca bieżącego roku tj. do końca 2007. Obecnych użytkowników zachęcam do przenoszenia swoich kont na nowy serwer. Po więcej informacji, jak również zadawanie pytań zapraszam na nasze forum internetowe .

Tak więc uprzejmie informuję, że od dziś moim JIDem jest michalrud na jabster.pl. Stary pozostanie aktualny do końca roku, aż domena Autocom'u przestanie działać.

Dodano w kategorii Life o 14:43:00, Jeden komentarz.

02 września 2007,

Czy jestem typowym Polakiem?

Koval na swoim blogu opublikował ciekawy wpis, w którym ciekawie opisuje, jak wygląda typowy Polak. Przeczytałem, i zacząłem się zastanawiać - czy ja pasuję do tego (prawdziwego czy satyrycznego) opisu?

Jestem dość religijny, czego nie będę ukrywał, jednak nie czytuję Biblii. Wstaję codziennie ok. 6:30, piję obowiązkowo herbatkę i jem kanapkę, o różnym składzie. Nie mam jeszcze żony, ani nie pracuję - uczę się w LO. Biorę pod uwagę, co inni ludzie powiedzą - może nawet zbyt często. Staram się nie krytykować rządu ani rządzących - jestem świadom, że wiele im do ideału brakuje, jednak po co wciąż to powtarzać?

Jestem związany z moim krajem, moim miastem i moją rodziną. Nie popieram aborcji, nie mam nic przeciwko eutanazji (jeśli sam zainteresowany wyrazi jednoznaczną chęć odłączenia od aparatury, to czemu mamy mu tego zabronić?), jestem przeciwnikiem kary śmierci. Podbieranie długopisów czasem mi się zdarza, ale raczej na małą skalę. Uważam, że rodzina jest ważniejsza od pracy. Czasów sprzed 1989r. wspominać nie mogę, gdyż w tym roku się urodziłem ;)

Z powodów zdrowotnych nie mogę pić dużo wódki ani piwa. Ogólnie rzecz biorąc nie jestem miłośnikiem piwa, ze względną przyjemnością mogę pić jedynie jakieś owocowe pseudopiwne wynalazki a'la Redds. Chętnie zacząłbym produkować własne winko, ale nie mam czasu. Obchodzę urodziny, natomiast nie mam zielonego pojęcia, kiedy przypadają moje imieniny. Lubię robić imprezy z byle powodu, jednak powodów jest mało. Na pewno w tle nie leci Disco Polo czy Lady Pank - albo techno, albo porządna muzyka (patrz mój profil last.fm) - zależy od towarzystwa. Sylwestra spędzam różnie - ostatnio w gronie znajomych, gdzie świętowanie polega głównie na spożyciu tego, co jest do spożycia, odpalenia korsarza o północy, po czym odpoczywaniu po trudach nocy.

Lubię Bałtyk. Nie mam nic do Niemców ani osobach o innym kolorze skóry, niż mój. Sportu nie oglądam.

Jak coś się zepsuje, to za pomocą improwizacji często udaje mi się to zreperować. W życiu niczego bym nie ukradł, w sklepie zwracam 20gr nadwyżki w wyniku pomyłki kasjerki. Nie odczuwam potrzeby posiadania karty bankomatowej, ale jeśli będzie mi ona konieczna, to takową zdobędę. Nie lubię takich wynalazków, ale jeśli musze już z nich korzystać - to nie boję się bankomatów itp.

Nie powiem, żebym przesadnie o siebie dbał - golę brodę i kąpię się raz dziennie, to powinno wystarczyć :P Brzusio się znajdzie, i nigdy nie uważałem się za człowieka wysportowanego, tym bardziej macho.

Jak już wspomniałem, żony nie mam. Jednak osoby opisane w tym paragrafie u Kovala staram się omijać.

Czy jestem typowym Polakiem? Ocena nie należy do mnie, gdyż nie byłaby obiektywna...

Dodano w kategorii Life o 22:19:38, 11 komentarzy

18 sierpnia 2007,

Orange jak zwykle niezawodny

Pozwolicie że przycynię odrobinkę...

Uzbierało mi się na przestrzeni lat. To by było na tyle, jeśli chodzi o pozytywne wiadomości w kwestii mojego operatora komórkowego. Teraz wiadomość zła - na ok. 130 osób w kontaktach, w Orange telefon ma może z 5, a te fundusze można wykorzystać tylko w Orange lub na stacjonarne. Zna ktoś kogoś z telefonem w Orange, najlepiej płci żeńskiej, w moim wieku, stanu wolnego, flegmatyczną i zamieszkałą na Dolnym Śląsku, na wschód od Wrocławia? :D

Dodano w kategorii Life o 12:17:20, 9 komentarzy

10 sierpnia 2007,

I po burzy

Dziś wstałem o 10. Późno jak na mnie. Od razu zobaczyłem na niebie ciemne chmury. Brat chciał iść na odkryty basen, jednak w ostatniej chwili zdecydował się na kryty wariant.

5 minut po jego wyjeździe zaczęło lać. Nawet mi się podobało, dawno nie widziałem takiego obfitego deszczu. Następnie zaczęło grzmieć. Jednak dopiero gdy piorun trafił gdzieś blisko, wyłączyłem komputer, i za pomocą bezpieczników odciąłem dopływ prądu do wszystkich urządzeń elektronicznych w domu.

Padało pół dnia. Byłem pełen podziwu dla listonosza - miałem wrażenie, że listy zostały dostarczone w samym środku nawałnicy, i tak musiałoby być, gdyby dostarczył je o takiej godzinie, jak to zwykle robi.

Czyżakowi przeciekał dach, Marcie chyba też, u mnie na szczęście nie zanotowałem większych szkód. W piwnicy woda była po kostki, i przed chwilą wróciłem z operacji wybierania wody wiadrami. W mieście jednak burza musiała narobić trochę szkód, gdyż nie starczyło już dla nas wozu miejskiej PSP - do naszych rejonów docierały już tylko jednostki OSP z okolicznych wiosek. Jednak nie zatrzymywały się na długo - znak, że nic groźnego ani specjalnie poważniejszego w najbliższej okolicy mojego bloku się nie wydarzyło.

A jak Wy przeżyliście burzę?

Dodano w kategorii Life o 19:58:16, 5 komentarzy

23 lipca 2007,

żałoba

widzę na joggerze, że nie tylko ja nie uczestniczę w żałobie. Co racja to racja - nie znałem nikogo z nich osobiście. Nie byłem z nimi związany. 27 zmarło, 23 zostało rannych. W 2005 roku 5 444 osób zginęło, a 61 191 zostało rannych w wypadkach drogowych. W zeszłym roku zabitych zostało 816 osób, oraz 161 razy nastąpiło nieumyślne spowodowanie śmierci. Mieliśmy do czynienia z 1 829 gwałtami i 172 zbiorowymi gwałtami. Straszne? Ale nikt o tym nie wspomina, z tego powodu to już się nie robi żałoby narodowej... Co innego, jeśli umarł ktoś, kto był mi bliski. Lub, jeśli był to bliski kogoś bliskiego, kumpla, znajomego. Ale czemu mamy odprawiać jakieś cyrki, skoro nie znamy tych osób, a tragedia wcale nie była aż tak wielka (chodzi mi o liczby, wiadomo, że dla każdego bezpośrednio związanego ze sprawą jest to wielka tragedia)?

Смерть одного человека - трагедия, смерть миллионов - статистика. Szkoda tylko, że ludzie starają się lansować takim kosztem.

via.

Dodano w kategorii Life o 11:01:33, 6 komentarzy

19 lipca 2007,

kartka od żurka

Treść pocztówki
Sorry, że nieczytelna, ale on już takie ma pismo. Teraz jeszcze tył:
obrazek na kartce
Można się było tego spodziewać, czyż nie? ;)

Dodano w kategorii Life o 22:08:33, 20 komentarzy

18 lipca 2007,

wróciłem z wesela

Lodówka pełna butelek wódki

Myślę, że jakiekolwiek słowa komentarza są zbędne ;) Na codzień raczej stronię od napojów %, ale ślub kuzyna to sytuacja kryzysowa, nieprawdaż? :D

Dodano w kategorii Life o 15:33:36, 10 komentarzy

Design by ChaitGear, ported by Soil. RSS. Powered by JoggerPL.