flegmatyk

michalrud@jabbim.pl

19 września 2009,

Kolejny raz to samo

Zainstalowałem Windowsa 7. Ale zanim przejdziecie do czytania dalszych nowości, wiedźcie jedno: nie jestem zachwycony.

Najpierw instalacja. Uruchamianie instalatora trwało długo. Nie było nawet żadnej informacji o tym - po prostu jakaś fajansiarska tapetka i kursor zajętości. Trwało to może z kilka minut. Potem pojawiło się jakieś pytanie. Odpowiedziałem. Pokazał się komunikat o uruchamianiu instalatora, bez żadnego paska postępu ani dodatkowych informacji.

Poszedłem do toalety, zrobiłem sobie kanapkę, poszukałem aparatu, zorientowałem się, że wyjąłem baterie, więc poszukałem ich po domu, jedne wyjąłem z gejmboja, inne wygrzebałem z plecaka, zamontowałem do aparatu, zrobiłem jedno zdjęcie, ale niestety wyszło zbyt ciemne. Rozjaśniłem monitor, zmieniłem tryb w aparacie, i zrobiłem kolejne. Poczekałem jeszcze moment, i instalacja łaskawie się rozpoczęła.

Instalacja składała się z kilku faz. Najpierw kopiowanie plików. Potem ich rozpakowywanie. STOP. Czemu nie może rozpakowywać w locie, tak jak to robią instalatory linuksowe? Nie wiadomo. Ale to by chyba jednak trochę przyspieszyło proces instalacji. Spoko, musieli mieć jakiś powód. Potem instalacja "features". Tu nie mogę się przyczepić, trzeba pokonfigurować programy i co tylko. Następnie instalowanie uaktualnień. Co? Na płycie od razu są uaktualnienia? Nie można od razu instalować uaktualnionych wersji? Coś dziwnego, ale co ja zrobię. Wspomniałem już, że w trakcie całej instalacji komputer się raz zrestartował, by zrestartować się jeszcze raz po jej zakończeniu? A powiedziałem, że instalator był obrzydliwie kolorowy i świecący, tak, że odechciewało się na niego patrzeć po kilku minutach? Na szczęście sam proces trwał chyba z pół godziny z hakiem, a więc czas całkiem dopuszczalny, nie zadawał też zbyt wielu pytań, więc można było dać oczom odpocząć od mdlącej cukierkowości.

Potem uruchomił się sam system. Przymykając oko na jeszcze większą ilość chamskich, jaskrawych kolorów tęczy migających na ekranie, sam system nawet nieźle działa. Obsługa sprzętu wreszcie doścignęła tą znaną z systemów Linuksowych - wszystko zadziałało zaraz po instalacji, bez dodatkowych zabiegów. Duży plus. Niestety, wygląd systemu po tragicznej Viście nie został ani trochę poprawiony. Koszmarnie nieudany pasek start można na szczęście przestawić na ten znany ze starych wersji, menu Start niestety musi pozostać w nowoczesnym trybie, który o ile w XP nawet mi odpowiadał, to obecne sprawia, że gubię się w tym wszystkim. "Wszystkie programy" nie są wysuwanym menu, ale jeździ w miejscu, przez co zaraz tracę orientację. Na bonus, mimo cyniarskiego Aero krawędzie menu nadal są postrzępione.

Jednak jednej rzeczy naprawdę nie umiem zrozumieć. Płyta DVD ma ponad 4 GB. Obraz płyty ma 3 z hakiem. Pozostaje około gigabajta. Miliard znaków. Ubuntu potrafi zmieścić podstawową obsługę wielu języków na jednej płycie CD, razem z systemem operacyjnym (resztę się dociąga, ale np. instalator i biurko już jest po polsku). Fedora na płycie DVD mieści pełną obsługę dla wielu języków, dzięki czemu system i chyba wszystkie aplikacje oraz manuale mamy po polsku zaraz po instalacji. W przypadku Windowsa musiałem przebrnąć przez całą instalację po angielsku, po czym system również przywitał mnie w tym języku. Tego zrozumieć nie potrafię.

Tak, wiem, jestem hejterem.

Dodano w kategorii Komputery o 11:48:08, Pokaż wszystkie.

Komentarze »

  1. BTM powiedział(a),

    19 września 2009 o 12:06:58

    "Obsługa sprzętu wreszcie doścignęła tą znaną z systemów Linuksowych

    Ahahahahaha. O panie :D

    Ok, nie czytam dalej.

  2. flegmatyk powiedział(a),

    19 września 2009 o 12:10:24

    Widzę, że ktoś tutaj nie potrafi podejść z przymrużeniem oka do mojego tekstu ;]

  3. D4rky powiedział(a),

    19 września 2009 o 12:11:02

    > W przypadku Windowsa musiałem przebrnąć przez całą instalację po angielsku, po czym system również przywitał mnie w tym języku. Tego zrozumieć nie potrafię.
    Bo za i18n się płaci osobno ;)

  4. flegmatyk powiedział(a),

    19 września 2009 o 12:11:52

    Na szczęście na MSDNAA miałem langpacka do pobrania, ale nie testowałem go jeszcze ;)

  5. BTM powiedział(a),

    19 września 2009 o 12:36:38

    @flegmatyk: dzis nie mam humoru to i nie patrzylem w ten sposob

  6. flegmatyk powiedział(a),

    19 września 2009 o 13:08:53

    Wszyscy zachwycają się W7, to muszę zrównoważyć szalę ;] Co nie zmienia faktu, że jeśli już Linux obsługiwał jakiś sprzęt dobrze, to obsługiwał go wygodniej, niż XP.

  7. Dodek powiedział(a),

    19 września 2009 o 13:16:11

    BTM: http://blag.dodecki.net/2009/08/28/obsluga-sprzetu-windows-a-linux/

  8. Bartosz "BTM" Szczeciński powiedział(a),

    19 września 2009 o 13:16:47

    Tak, tak. Wole jednak własne doświadczenia niż czyjeś ;]

  9. flegmatyk powiedział(a),

    19 września 2009 o 13:17:39

    BTM: Ja zawsze powtarzałem, że to zależy od szczęścia. Ja akurat do Linuksa mam szczęście, do Windowsa trochę mniej ;)

  10. Piotr Pyclik powiedział(a),

    19 września 2009 o 13:18:21

    To na pewno. Nie wiem czemu każdy producent kart sieciowych, graficznych, dźwiękowych musi ze sterownikami dodawać jakąś paskudną i bezsensowną ikonkę do systraya. Ogólnie ma się wrażenie, że ta cała obsługa sprzętu w Windowsach nie jest przemyślanym systemem, ale protezami ładowanymi przez producentów, bo przecież to musi jakoś działać.

  11. Hoppke powiedział(a),

    19 września 2009 o 13:18:35

    "Czemu nie może rozpakowywać w locie, tak jak to robią instalatory linuksowe?"

    Jeśli dekompresja spowalnia odczyt, to lepiej jest najpierw zgrać wszystko z płyty na dysk. Podobną charakterystykę ma też sporo sieciowych systemów plików, dlatego zależność od oryginalnego nośnika warto zlikwidować jak najszybciej. Wiele linuksowych dystrybucji live robi zresztą to samo (najpierw ładują wszystko do ramu, potem dopiero odpalają). A instalatory linuksowe szczytem myśli techniczej też nie są...

    "Nie można od razu instalować uaktualnionych wersji?"

    A co za różnica? (poza tą, że wtedy przy każdej malutkiej zmianie trzebaby budować całego instalatora i pakiety w nim zawarte od zera).

    "Obsługa sprzętu wreszcie doścignęła tą znaną z systemów Linuksowych"

    O kur... musiałeś jądro kompilować?!

    "Tak, wiem, jestem hejterem."

    No jesteś, ale i oni są potrzebni :)

  12. Piotr Pyclik powiedział(a),

    19 września 2009 o 13:21:39

    Hoppke, plisss, o co chodzi z tym kompilowaniem jądra? ;)

  13. Dodek powiedział(a),

    19 września 2009 o 13:34:18

    "A co za różnica? (poza tą, że wtedy przy każdej malutkiej zmianie trzebaby budować całego instalatora i pakiety w nim zawarte od zera)."

    Przecież to tylko kilka godzin roboty developera, a sumarycznie rzecz biorą całe lata czekania użytkowników.

  14. Paweł Ciupak powiedział(a),

    19 września 2009 o 13:35:26

    @flegmatyk: To nie wiedziałeś, że hejcenie linuksa jest trendi, a hejcenie Windowsa to zawsze jest trolling?

  15. flegmatyk powiedział(a),

    19 września 2009 o 13:41:12

    @PC: Nie nadążam za modą, jeszcze kilka lat temu było odwrotnie ;/

  16. dunDer powiedział(a),

    19 września 2009 o 14:01:37

    Jak wygląda kompatybilność aplikacji Win9x/XP/DOS w 7? Te same problemy co w Viście czy coś w tej kwestii się zmieniło?

  17. Bartosz "BTM" Szczeciński powiedział(a),

    19 września 2009 o 14:02:34

    @dunDer: agent kompatybilnosci działa lepiej niż w XP/Vista. No i masz zawsze darmowy XP Mode (zaintegrowany Windows XP w Virtual PC)

  18. dunDer powiedział(a),

    19 września 2009 o 14:11:56

    Z tego co wiem, w Viście "tryb kompatybilności" działał gorzej niż Wine pod Linuksem ;)

  19. Radek powiedział(a),

    19 września 2009 o 14:33:43

    "Co nie zmienia faktu, że jeśli już Linux obsługiwał jakiś sprzęt dobrze, to obsługiwał go wygodniej, niż XP."

    To akurat doskonale się zgadza z moim doświadczeniem. Trudno mi ocenić jaki procent urządzeń jest obsługiwany przez Linuksa, ale takich kilka spostrzeżeń:
    1) kupiłem router wi-fi i dongla usb - na opakowaniu jakieś napisy "run CD first!" ale co ja się będę pierniczył, przyczepiam kabelki i... działa.
    2) Aparat cyfrowy - jakieś płytki podołączali, bo trasfer zdjęć przez PTP, piszą oczywiście "Run CD first!", a ja poprostu wtykam kabel w port usb i... działa. DigiKam grzecznie zgrywa foty.
    3) Odtwarzacz MP3 - oczywiście dołączona płytka, a ja oczywiście bezmyślnie łączę go kablem z kompem. Amarok grzecznie kopiuje muzykę.

    Inna sprawa, że mam Archa, więc wymagało to ode mnie odrobiny wysiłku (niewiele - pisałem zresztą o tym na joggu), ale pewno Ubuntu, Fedora czy inne Suse tego wysiłku nie wymaga.

    Tak, wiem, że programy dołączane na płytkach często mają jakieś dodatkowe funkcjonalności, (np. soft do aparatu potrafi sterować nim z kompa, co się może przydać), ale bywają niezłymi kobyłami. Po pewnym czasie w trayu zaczynają siedzieć różne głupoty, których używamy raz na rok. A co jeśli chcę iść np. z moim aparatem cyfrowym do kumpla z windowsem i zgrać u niego zdjęcia? Mam zabrać też płytkę i instalować ten syf? Chociaż tu chyba jest postęp bo o ile się nie mylę z którąś aktualizacją Media Playera pojawiła się w systemie obsługa PTP i MTP, ale to dopiero od niedawna i nie każdy aktualizuje Media Playera.

    Podsumowując - będę bronił tezy, że jeśli Linuks obsługuje jakieś urządzenie to bardzo często robi to naprawdę fantastycznie. Inna sprawa - wielu gadżetów pewnie nie obsługuje, ale ja ich zwyczajnie nie kupuję. Producent olewa mój system - ja olewam producenta.

  20. dunDer powiedział(a),

    19 września 2009 o 18:36:23

    Zgadzam się z Radkiem. Co ciekawe z mniej standardowych urządzeń mam interfejs audio USB i klawiaturę MIDI na USB - pod Win wymaga to instalacji kilku GB (w standardzie) nie wspominając już o tym, że aby podpiąć bank dźwięków pod klawiaturę, trzeba uruchomić kombajn do produkcji dźwięku (nie ma alternatywnych rozwiązań) a w Linuksie wystarczy jedno polecenie z parametrem zawierającym nazwę pliku z dźwiękami (można to też zrobić wygodniej przez prostą nakładkę, która zwie się QSynth). Nie wiem jak z Windows 7 ale pod względem obsługi urządzeń zaraz po instalacji, taki Ubuntu wyprzedza XP i w większości przypadków wszystko działa z miejsca (łącznie z drukarkami, skanerami, aparatami, mp3 itp.).

    Osobiście jak kolega wyżej jestem jednak zwolennikiem Archa, bo każdy ma różne potrzeby i najlepiej sobie dostosować cały system pod siebie od podstaw (czego już żaden Windows nie oferuje - zamiast tego rezygnują ze sprawdzonych rozwiązań, na rzecz nowych i często niewygodnych dziwactw).

  21. Dodek powiedział(a),

    19 września 2009 o 18:38:58

    Z drugiej strony wyprzedzanie XP to żadne osiągnięcie, skoro ten system ma już 8 lat...

  22. Bartosz "BTM" Szczeciński powiedział(a),

    19 września 2009 o 18:41:03

    dunDer i inni - a wiesz dlaczego tak jest? Bo producent nie wydaje na Linuxa własnego softu / drivera etc. i zapaleńcy robią własne rozwiązania które "just works" - nie daje żadnych innych bajerów, nie instaluje innych dodatkowych śmieci etc. Gdyby na Windowsa ktoś zrobił driver dla Twojej klawiatury MIDI to pewnie też był by mniejszy i nie wymagał GB rozwiązań. To, że oficjalny jest taki a nie inny to nie winda MS tylko producenta oprogramowania do Twojego sprzętu.

  23. dunDer powiedział(a),

    19 września 2009 o 18:51:05

    A wiesz dlaczego nikt nie zrobi takiego sterownika pod Win? Bo polityka M$ działa przeciwko takim zapaleńcom.

  24. Paweł Ciupak powiedział(a),

    19 września 2009 o 18:53:28

    „Nie wiem jak z Windows 7 ale pod względem obsługi urządzeń zaraz po instalacji, taki Ubuntu wyprzedza XP i w większości przypadków wszystko działa z miejsca (łącznie z drukarkami, skanerami, aparatami, mp3 itp.).”

    Gorzej, jak jedyny sterownik do danej rzeczy będzie własnościowy, i te „wszystkodziałające” Ubuntu go nie dołączy „bo my nie dołączamy nie-wolnego oprogramowania gdyż wywołuje ono efekt cieplarniany”.

  25. D4rky powiedział(a),

    19 września 2009 o 18:54:01

    Ciupak, mylisz Ubuntu z Debianem. Poza tym nie troluj.

  26. Bartosz "BTM" Szczeciński powiedział(a),

    19 września 2009 o 18:54:19

    @dunDer: skąd takie info? Proszę o link do ms.com

  27. Paweł Ciupak powiedział(a),

    19 września 2009 o 18:55:52

    @D4rky: Nie, nie mylę, Ubuntu też nie dołącza domyślnie nie-wolnych sterowników. I nie trolluję, i zwracam uwagę na pewną lukę w rozumowaniu. No ale dla Ubunciarzy każda krytyka ich Ukochanego Systemu jest trollowaniem.

  28. dunDer powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:00:34

    @Bartosz: Chodzi mi o zamknięte źródła systemów M$, patenty, licencje, straszenie odpowiedzialnością karną itd. Info znajdziesz na każdej płycie z oryginalnym systemem.

  29. Radek powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:00:55

    Dodek, Linux ma prawie 20 lat, więc te 8 lat XP to pikuś ;) A że ciągle aktualizowany? Na XP też wychodzą aktualizacje.

    "To, że oficjalny jest taki a nie inny to nie winda MS tylko producenta oprogramowania do Twojego sprzętu." - ten argument działa też w drugą stronę - to, że na Linuksa nie robią sterowników to wina producentów, a nie systemu. Ale na szczęście społeczność daje radę. A Windows nie ma społeczności, ma użytkowników.

    Ciupak, jeśli się nie mylę, to tylko "podstawowe" repo Ubuntu nie zawiera własnościowych sterowników. Wystarczy cośtam odhaszować na liście repozytoriów i jest OK. Trolujesz. I nie jestem Ubunciarzem.

    BTM, może zamiast linka (i to do ms.com) poprostu rozejrzyj się trochę po światku IT, poczytaj jakieś newsy czy coś?

  30. Bartosz "BTM" Szczeciński powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:01:38

    @dunDer: a co ma zamknięte źródło MS do tego, że firma X dodaje do swoich driverów 10GB śmieciowego softu?

  31. Dodek powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:02:10

    Radek: nie rozumiesz, co miałem na myśli. Ciężko porównywać obsługę nowego sprzętu przez system sprzed miesiąca, a sprzed ośmiu lat.

  32. Bartosz "BTM" Szczeciński powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:02:30

    @Radek: proszę, podaj mi źródło, które mówi, ze MS wymusza ode mnie bym do driveru do mojego hardware dodał 10gb softu. Jak podasz, to przestanę marudzić.

  33. Radek powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:02:40

    Dodek, serio nie akutalizowałeś Windowsa od 8 lat?

  34. Paweł Ciupak powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:04:37

    Tylko sąd ten biedny użytkownik ma wiedzieć, że musi coś odhaszować, bo oprogramowanie jest „nie-wolne” (i skąd ma wiedzieć, co to znaczy)?

    Poza tym, wkurwiające jest to, że jak się coś nieprawomyślnie skrytykuje (Ubuntu/Windowsa/GNOME/etc./etc.), to od razu wszyscy wrzeszczą „trollujesz!”, tylko dlatego, że się ośmieliło mieć inne zdanie, niż 80% użytkowników.

  35. Radek powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:05:02

    BTM, odwracasz kota ogonem. Chodzi o ogólną politykę, która hamuje "społecznościowe akcje". Jakieś certyfikowanie sterowników itp. Nie chodzi o to, co robią firmy, a o to, czego nie robi "społeczność". A zamknięte źródła pewnie też nie ułatwiają pracy piszącym, ale tego nie wiem - nie jestem sterownikowym programistą.

  36. Bartosz "BTM" Szczeciński powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:06:12

    Nie, nie odwracam. W zastrzeżeniach było, że "driver do klawiatury MIDI instaluje gigabajty danych".
    Poza tym nikt Ci nie broni używać nie podpisanych sterowników - działają bosko. Chociażby drivery do mat ddr czy kontrolera do para para paradise działają mi bez problemu a nie ma oficjalnych.

  37. Radek powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:06:17

    Ciupak, załóżmy proszę na potrzeby dyskusji, że ten "biedny użytkownik" nie jest idiotą. To wszystkim pomoże. A o trolowaniu piszę nie dlatego, że krytykujesz, a dlatego, że podajesz argumenty, z którymi nie mogę się zgodzić.

  38. Dodek powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:06:54

    Radek, to złe pytanie :) Ostatnio aktualizowałem ikspe i wistę w pewnej szkolnej pracowni komputerowej (w ogóle przetargowy kontrahent poustawiał fajne hasła, zaq1@WSX, XSW@1qaz lub zaq1@#$%). Na moim domowym nie aktualizowałem Windowsa od nie pamiętam kiedy.

    Po prostu to się trochę mija z celem. Windows XP ma 8 lat, Ubuntu 9.04 kilka miesięcy. Można porównywać obsługę nowego sprzętu przez Ubuntu a Vistę lub Win7 i to będzie miało większą wartość poznawczą.

  39. D4rky powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:07:28

    Ciupak, tutaj nie chodzi o to JAKIE masz zdanie tylko o to w jaki sposób je prezentujesz.
    Co do tego zahashowania czy czegoś tam jeszcze - z tego co pamiętam to w Ubuntu takie rzeczy były domyślnie. Szczerze mówiąc na chwilę obecną nawet nie jestem pewien jak to wygląda, bo tak dawno temu używałem tej dystrybucji, jakiś użytkownik mógłby rozwinąć?

  40. D4rky powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:09:03

    A, przepraszam, nie zauważyłem komentarzy wyżej. Z tego co pamiętam to Ubuntu miało chyba jakiś menedżer do instalacji 'niewolnych' sterowników? Czy to dotyczy tylko fglrix i nvidia ?

  41. Radek powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:09:44

    Dodek, a ja mam Archa który jest rolling-release, zainstalowany parę lat temu. Owszem, aktualizowany, ale mogę mówić, że jest sprzed paru lat? Albo lepiej - ktoś może mieć np. Slacka zainstalowanego 10 lat temu, ale aktualizowanego - można porównać go z Windowsem 2000? ;) Zresztą porównanie z XP, a nie Vistą jest chyba na kożyść MS ;)

  42. Radek powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:10:23

    D4rky, do grafiki miało już dawno temu, a do multimediow podobno ostatnio też coś ma, ale musiałby się jakiś Ubunciarz wypowiedzieć.

  43. Zal powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:11:15

    Swoją drogą - ja pod W7 miałem niebieskie ekrany ;D O! http://www.youtube.com/watch?v=EjaZs2EOJzg

  44. Dodek powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:11:44

    Radek: z moich doświadczeń wynika raczej, że więcej sprzętu współpracuje z Vistą out-of-the-box, niż z XP.

    Należy też mieć na uwadze, że Windowsy a Uniksy to zupełnie inna architektura.

    I wciąż, kurde, XP ma 8 lat ;)

  45. Radek powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:13:20

    Ma 8, ale ma też aktualizacje ;) Co do działania out-of-the-box w Viście, to trudno mi się wypowiadać, bo nie znam systemu, ale plotka głosi, że stary sprzęt nie bardzo chce działać...

  46. Paweł Ciupak powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:13:45

    „Ciupak, załóżmy proszę na potrzeby dyskusji, że ten "biedny użytkownik" nie jest idiotą.”

    Hę? Zdawało mi się, że Ubuntu chce być dystrybucją „dla każdego”, nawet dla osób nieobeznanych z komputerami i innych ZU. Tylko że ZU właśnie jest idiotą – dla niego nie ma znaczenia, czy oprogramowanie jest wolne, czy nie-wolne, nie ma ochoty się przejmować jakimś „odhaczaniem repozytoriów”. Dla niego ma to po prostu działać domyślnie OOTB, i tyle.

  47. Radek powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:15:45

    Pójdźmy dalej tą logiką, niech system czyta w myślach użytkownika i po prostu robi to co on sobie wymyśli ;)

  48. Radek powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:16:29

    Żeby było jasne - w ten przewrotyny sposób chciałem dać do zrozumienia, że gdzieś trzeba postawić granicę debilizmu, poniżej której nie schodzimy ;)

  49. D4rky powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:17:37

    Tak się uwiesilliście na tym Ubuntu, a chyba nie odpalaliście Gentoo ze stockowym kernelem ;) (podpowiedź: wykrywanie sprzętu trwa wieki)

  50. dunDer powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:21:25

    Gentoo nie jest dla każdego... Właściwie to do dzisiaj nie potrafię odpowiedzieć na pytanie dla kogo jest Gentoo :P

  51. Radek powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:22:15

    Dla tych, co tak bardzo nie znoszą Ubuntu, że z samej przekory zrobią sobie wszystko pod górę ;)

  52. Paweł Ciupak powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:27:45

    A nie może po prostu Ubuntu mieć wszystkie sterowniki domyślnie na płytce, i potem dać opcję do odinstalowania tych, które nie są potrzebne? IMHO tak by było najlepiej, no ale dla Ubuntu ważna jest ideologia.

  53. Radek powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:28:33

    Dla Ubuntu ideologia, dla MS kasa naiwnych użytkowników. Naprawdę nie wiem co gorsze...

  54. D4rky powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:29:20

    Ciupak, a ZU ma wiedzieć, które odinstalować? A potem jak mu kolega dołoży nowy sprzęt to ma wiedzieć jak doinstalować nowe i które właściwie to są?
    Ja tam uważam, że pal licho sterowniki, ale powinni dać wygodny panel do wyłączania i włączania daemonów, taki z opisami w stylu 'Obsługa drukarki' (on/off dla CUPS), 'Obsługa Bluetooth' (on/off dla bluetoothd) itd.

  55. dunDer powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:30:29

    @D4rky: Coś takiego jest i to już od dawna.

  56. Paweł Ciupak powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:30:49

    @D4rky: Wiesz, niektóre dystrybucje same pokazują, które to trzeba odinstalować, i instalują same te co są potrzebne.

  57. D4rky powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:35:32

    Ciupak, czekaj, czekaj, nadal mówimy o sterownikach, tak? Tych modułach do kernela, które sa ładowane przez udev przy starcie systemu?

  58. Paweł Ciupak powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:36:44

    Niom.

  59. D4rky powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:37:34

    Więc nie rozumiem problemu? Moduły nie są ładowane dopóki nie są potrzebne, więc co to za różnica gdzie siedzą?

  60. Dodek powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:38:12

    D4rky: zajmują miejsce! całe setki kibibajtów!

  61. Paweł Ciupak powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:42:12

    @D4rky: No nie ma – zresztą np. ja sam nie zaznaczyłem, żeby mi usuwało te, które są niepotrzebne, bo a nuż się przydadzą. Ale to chyba ty zadałeś pytanie „a ZU ma wiedzieć, które odinstalować? A potem jak mu kolega dołoży nowy sprzęt to ma wiedzieć jak doinstalować nowe i które właściwie to są?”. Ja z tym odinstalowaniem tylko dałem przykład, jak to jest w dystrybucji której sam używam (choć i tak z nią też miałem problemy, więc nie jest to żaden ideał. inna sprawa, że też nie polecałbym jej nigdy dla ZU, zresztą jak każdej).

  62. D4rky powiedział(a),

    19 września 2009 o 19:42:13

    Dodek - nie, na serio pytam. Czekam na odpowiedź Ciupaka w tej sprawie.

  63. flegmatyk powiedział(a),

    20 września 2009 o 00:08:47

    Do daemonów już jest dokładnie coś takiego, tylko opisy ewentualnie przydałoby się spolonizować ;) http://imgur.com/m17DA.png

  64. Piotr Pyclik powiedział(a),

    20 września 2009 o 09:10:54

    flegmatyk: to jest z Fedory, ale w Ubuntu jest już od dawna narzędzie do tego, dodam że dużo prostsze (co mi akurat się podoba).

Dodaj komentarz

Design by ChaitGear, ported by Soil. RSS. Powered by JoggerPL.