flegmatyk

michalrud@jabbim.pl

31 sierpnia 2009,

Mit o bezpiecznym linuksie i w związku z nim mała rada

Kutek napisał wczoraj wpis dotyczący tego, jak trudno jest stworzyć wirusa na Ubuntu ze względu na problemy z jego uruchomieniem. Otóż, moim zdaniem, bardzo łatwo jest stworzyć wirusa pod Ubuntu bądź jakąkolwiek inną platformę linuksową, z uruchomieniem którego nie byłoby żadnych problemów.

Cóż należy zrobić? Należy spreparować paczuszkę (w przypadku Ubuntu pakiet deb) zawierający wewnątrz małe niespodzianki. Użytkownik, zwabiony kuszącą funkcjonalnością cudownego forka wine, dodatków do compiza, czegokolwiek wspaniałego pobiera taki pakiecik na pulpit, klika dwukrotnie i bez mrugnięcia okiem podaje hasło administratora, ignorując ostrzeżenia o niebezpieczeństwie. Wystarczy potem, żeby pakiecik w ramach konfiguracji poinstalacyjnej zrobił swoje porządki w systemie, dodał parę wpisów gdzie potrzeba, zainstalował wirusa samodzielnie (a nie poprzez mechanizm dpkg - dzięki temu po usunięciu za pomocą menedżera pakietów zostanie w systemie to, co trzeba), wszystko z prawami administratora oczywiście. I jeśli wirusik siedziałby cichutko i po cichutku zajmował się swoimi sprawami, jak budowanie botnetu czy infekowanie innych, to użytkownik nigdy tego nie zauważy.

Ba, można nawet stworzyć repozytorium, dzięki któremu wirus mógłby się automatycznie aktualizować w najbardziej bezczelny sposób, jaki można sobie wyobrazić.

Rozwiązanie? Stworzyć antywirusa na Linuksa. Ale stworzyć antywirusa przyjaznego i nastawionego właśnie na wirusy linuksowe, a nie na skanowanie poczty w poszukiwaniu wirusów windowsowych. Zrobić demon antywirusa, działający z prawami administratora, i ładny front-end dla użytkowników, pozwalający nim łatwo sterować oraz informujący o wszelkich zdarzeniach. Już nawet MacOS X dorobił się swojego antywirusa instalowanego razem z systemem. Owszem, śmiać się można z ilości wirusów wykrywanych przez to oprogramowanie, ale chodzi o przygotowanie się na cięższe czasy.

I jeśli linuksiarze przez cały czas będą zachłyśnięci tym, że trzeba być głupim, aby zainstalować wirusa pod systemem markowanym przez sympatycznego pingwinka, to kiedyś znajdą się w sytuacji świnki, która budowała domek ze słomy, bo wilka przecież nie trzeba się bać.

Dodano w kategorii Komputery o 09:24:30, 13 komentarzy

21 sierpnia 2009,

Wakacje w Pobierowie - zdjęcia

Byłem ostatnio nad morzem i zrobiłem kilka zdjęć oraz nakręciłem trochę filmików - tutaj można obejrzeć te najsensowniejsze. To są już chyba wszystkie zdjęcia nadające się do publikacji, a filmów będę jeszcze dorzucał. Wybaczcie mi tak krótki wpis - mam nadzieję, że zmotywuje mnie on do napisania czegoś dłuższego na temat tego wypadu :D

Dodano w kategorii Pic o 12:20:23, 14 komentarzy

Design by ChaitGear, ported by Soil. RSS. Powered by JoggerPL.