flegmatyk

michalrud@jabbim.pl

09 grudnia 2008,

Fedora 10 (i nie tylko): monitor wyłącza się po przejściu do trybu graficznego.

Krótko i na temat, co pomogło w moim przypadku, gdy używając sterownika radeon lub ati (xorg-x11-drv-ati) po przejściu w tryb graficzny (tzn wtedy, gdy użytkownik ma zamiar zalogować się w systemie) monitor zamiast wyświetlać to, czego się po nim spodziewamy, zaczął mrugać lampką informując o przejściu w stan wstrzymania. Z tego co słyszałem, to problem ten dotyczy tylko starszych kart ATI, jednak dotknął on i mnie.

Najpierw, jak zainstalować system, jeśli zamiast instalatora wyłącza nam się ekran? Moje rozwiązanie jest dziwne, acz w moim przypadku skuteczne. Należy odpalić inny system używający sterowników ATI (w moim przypadku - Ubuntu 8.04 x86_64 LiveCD), pozwolić mu się uruchomić, po czym zrestartować komputer wkładając płytę instalacyjną. Spowoduje to, że wszystko będzie działać w porządku. I teoretycznie moglibyśmy w ten sposób korzystać z samego systemu, ale to przecież byłoby niewygodne, prawda? ;)

Dla tych, którzy potrzebują innej metody, od razu podpowiadam: po uruchomieniu płyty CD z instalką i wyświetleniu pierwszego menu (tego, gdzie wybieramy instalację, odzyskiwanie, uruchamianie z dysku twardego itp) należy najechać kursorem na instalację i nacisnąć tab, co pozwoli wpisać parametry kernela na dole (jeśli nie rozumiesz tego stwierdzenia, nie martw się, i tak sobie poradzisz, ale instalacja w ten sposób może nie być najlepszym pomysłem). Do tego, co już tam jest, dopisujemy "text" (co sprawi, że instalator systemu odpali się w trybie tekstowym), i ewentualnie "vga=792" (dzięki czemu będziemy wygodnie pracować w rodzielczości 1024x762 i 16 mln kolorów). Jednak ten tryb instalacji jest mniej wygodny i sprawia, że system będzie startował potem w trybie tekstowym, a nie zawsze tego właśnie chcemy. W dodatku nie zauważyłem możliwości automatycznego pobierania pakietów z internetu, dzięki czemu bylibyśmy zmuszeni dokonać aktualizacji po instalacji.

Dobrze, zakładam, że instalacja przebiegła bez problemów. Jednak zanim komputer uruchomi się ponownie naszykuj palec na klawiszu ESC - będzie trzeba wejść w menu uruchamiania systemu. Po tym, jak komputer piśnie oznajmiając, iż BIOS nie napotkał żadnych problemów ponaciskaj ESC kilkukrotnie. Jeśli będziesz miał szczęście, to wejdziesz w menu z jedną tylko możliwością (w przeciwnym wypadku system uruchomi się normalnie, jednak nic na nim nie zrobisz, bo monitor przejdzie w stan czuwania). Będąc na niej naciśnij klawisz "e" (jak edytuj). Pojawi się kilka opcji. Wybierz tą zaczynającą się od "kernel" i ponownie naciśnij "e". Na końcu dopisz "single" (co spowoduje uruchomienie systemu w trybie jednego użytkownika, nie dopuszczając do wystartowania trybu graficznego) oraz wspomniane wcześniej "vga=792" dla własnej wygody. Zatwierdź enterem i naciśnij "b" (jak boot). Po chwili będziesz musiał podać hasło administratora, jakie zostało podane podczas instalacji, i natychmiast zostaniesz przeniesiony pod konsolę. Tam wykonujemy komendęcd /etc/X11aby przejść do folderu, w którym powinien znaleźć się plik konfiguracyjny środowiska graficznego. Domyślnie go tam nie ma, ponieważ system zakłada, iż środowisko graficzne (zwane X.Org) samo wszystko ładnie wykryje, i w większości wypadków tak się dzieje, jednak niestety nie w tym. Generujemy ten plik poleceniemX -configureWszystko fajnie, ale nasz plik ma nieodpowiednią nazwę! Zmieniamy ją poleceniemmv /xorg.conf.new xorg.confI teraz zaczyna się zabawa. Edytujemy ten plik poleceniemnano xorg.confZnajdujemy tam sekcję "Device" odpowiedzialną za kartę graficzną (tam znajdziemy wpis Driver "ati" bądź Driver "radeon"). Dopisujemy dwie linijki: Option "AGPMode" "4"
Option "BusType" "PCI"
Możliwe, że wystarczy jedna z nich, jednak w parze działają ;) Zapisujemy za pomocą Ctrl+O, a następnie wychodzimy za pomocą Ctrl+X. Uruchamiamy ponownie komputer komendąrebootJeśli problem nadal występuje, można skorzystać z rozwiązania ostatecznego - za pomocą powyższych instrukcji znów edytujemy plik xorg.conf (nie ma potrzeby go ponownie generować), i we wpisie Driver zamieniamy "radeon" lub "ati" na "vesa". Spowoduje to użycie uniwersalnego sterownika, w przypadku którego możemy pożegnać się z takimi luksusami jak akceleracja 3D czy inne bajery, ale hej, przynajmniej zawsze działa!

Zauważyłem, że problem ten dotyczy nie tylko Fedory, choć na niej pierwszej to odnotowałem. Na Archu jednak działa ten sam myk, podejrzewam, że na innych dystrybucjach również.

Proszę o pisanie w komentarzach, czy to pomogło w rozwiązaniu problemu, bądź wskazanie lepszego rozwiązania, jeśli ktoś zna :) Proszę również wytknąć mi wszystkie błędy, ponieważ sposób ten piszę z pamięci, i możliwe, że coś odrobinę przekręciłem.

Dodano w kategorii Techblog Techniczne o 14:49:04, 15 komentarzy

04 grudnia 2008,

Fedora 10

Krótkie i rzeczowe podsumowanie tego, co zauważyłem podczas krótkiego testowania tego wydania. W skrócie mówiąc, warto spróbować, choć osobiście nie miałem do niego szczęścia.

  • System sprawia wrażenie naprawdę responsywnego, i to na moim sprzęcie. Arch działał normalnie, natomiast Fedora po załączeniu Efektów Graficznych wydawała się naprawdę płynna
  • PackageKit jest jednak fajny. Instalacja programów jest prosta i szybka, niezależnie od tego, czy instalujemy z repozytorium, czy pobieramy plik RPM z sieci. Wszystko przyjemnie i elegancko, miłe dla oka małe animacyjki powodują, że użytkownik odczuwa profesjonalizm aplikacji.
  • Graficzne uruchamianie. Nie chodzi chyba o ten pasek w trybie tekstowym, który ukazał się moim oczom zamiast obiecywanego fajnego bajerku, jednak i to jest dobre. Schludne, łądne, oryginalne.
  • Instalator? Prosty w obsłudze.
  • Z ciekawostek dodam, że jako środowisko graficzne można sobie wybrać Sugar. Tak, to z OLPC. Osobiście jednak uważam, że jest to środowisko co najmniej dziwne i (przynajmniej ja) nie potrafię się w nim połapać. Ale może dzieci, które nie są zepsute wyobrażeniem o środowisku graficznym, będą się tam czuć jak w domu ;)
  • Jak zwykle całość wygląda niezwykle profesjonalnie. To zawsze lubiłem w tej dystrybucji.
  • Teraz minus - nie mam zielonego pojęcia, dlaczego tak jest, jednak raz na jakiś czas tryb graficzny po prostu się nie uruchamia. Po ostrym restarcie i odpaleniu jakiegoś LiveCD wszystko wraca do normy, ale... to nie jest normalne. Wydaje się, jakby karta graficzna (jakieś ATI) musiała zostać jakoś "zainicjalizowana"... ale to głupie.

Cóż, ja mam ten problem, jednak jest to jedyny zgrzyt, jaki zauważyłem w tym wydaniu. Myślę, że z tego co zauważyłem, znajdziemy tam bardzo dużo plusów, co czyni je godnym konkurentem dla Ubuntu. Jedyny problem, który odnotowałem, jest pewnie specyficzny dla mojego sprzętu, i być może już niedługo będzie naprawiony... Jeśli ktoś inny testował, to proszę dać znać, czy ten problem dotyczy tylko mnie ;) Podsumowując, serdecznie polecam wypróbować.

Dodano w kategorii Techniczne o 20:12:03, 20 komentarzy

Design by ChaitGear, ported by Soil. RSS. Powered by JoggerPL.