flegmatyk

michalrud@jabbim.pl

28 września 2008,

PyGPSAlarm

Czytam sobie od czasu do czasu Gizmodo. Jakiś czas temu zainteresowała mnie pewna aplikacja dla iPhone o nazwie iNap (opisana w tym artykule). Na czym polega jej działanie? Sprawdza na bierząco położenie za pomocą odbiornika GPS i budzi nas gdy dotrzemy na miejsce. Dzięki temu trudniej jest przespać przystanek jadąc autobusem czy pociągiem... Sprytne, prawda? Przypomniałem sobie zaraz, jak ciekawy jest Python dla telefonów S60, i jak bardzo chciałem trochę się w niego zagłębić...

W chwili obecnej sprawdzam, czy program który napisałem wogóle działa. Jeśli samo sprawdzanie pozycji będzie funkcjonować poprawnie, to dodanie jakiegoś rodzaju prostego powiadomienia powinno być w sumie proste...

Mam zamiar opublikować aplikację na GNU GPLv3, jednak czekam na odpowiedź autora genialnego zbioru przykładów PyS60, gdyż nie wiem, jaki jest jego stosunek do użycia fragmentów kodu (w chwili obecnej jego kod stanowi większą część aplikacji, ale z drugiej strony dopiero zaczynam pracę). Prosiłbym jednak wszystkich znających się co nieco na Pythonie o komentarze. Nie szczędźcie krytyki - dopiero uczę się Pythona i bardzo możliwe, że porobiłem wiele głupich błędów.

Repozytorium GIT znajdziecie pod adresem http://github.com/michalrud/pygpsalarm/tree/master. Jeśli chcecie samemu coś dodać, to proszę śmiało tworzyć forka i kodzić, ja jestem otwarty na dołączenie czegokolwiek do oficjalnej gałęzi kodu ;)

Dodano w kategorii Programowanie Symbian o 13:05:42, Dodaj komentarz

12 września 2008,

Gusta muzyczne mojego brata...

...zainspirowały mnie do rozpoczęcia pisania małego programiku, który pozwoliłby mi przez sieć wyłączyć mu fonię. Niby te gusta są podobne, ale jednak obecnie słyszę jakieś czarne rytmy, a przech chwilą miałem festiwal kultury plemion afrykańskich. Tworzę nowy projekt w plannerze, może w przyszłym tygodniu wezmę się za tworzenie. Stay tuned.

Dodano w kategorii Programowanie o 17:59:45, 3 komentarze

12 września 2008,

Luksusowo-sportowe auto z historią

Uwaga - wpis sponsorowany. Tzn ja nic za niego nie dostaję, ale to w sumie reklama, ale nie w moim interesie, tylko kumpla, o.

Czy kiedykolwiek marzyłeś (bądź marzyłaś) o samochodzie, za którym ludzie się odwracają, gdy przejeżdża obok? Takim, o którym miliony ludzi na całym świecie może tylko marzyć, gdyż nie każdemu jest dane go posiadać. Takim, który podczas jazdy przypomina dzikie, drapieżne zwierzę. Takim wreszcie, które mogłoby opowiedzieć swoją historię mrożąc Ci krwe w żyłach, bawiąc i ucząc zarazem.

Pojazd, który doskonale sprawuje się zarówno w ekstremalnej, sportowej jeździe...


(proszę zwrócić uwagę, jak Renault nie dorasta mu do pięt)

... jak i podczas spokojnego, lansiarskiego patrolu po mieście:

Otóż, dokładnie ten egzemplarz kultowego Fiata 126p może być Twój! (strona aukcji)

Dodano w kategorii Misc o 14:27:24, 4 komentarze

11 września 2008,

Odnajdujemy klasyczny motyw w Nokii N70

Ktokolwiek korzystał ze starszych symbianowych urządzeń, takich jak chociażby Nokia 6600? Jeśli tak, to zapewne pamięta domyślną skórkę telefonu. Niby była nudna i biała, ale jednak (przynajmniej w moim przypadku) nie nudziła się i chętnie do niej wracałem.

Obecnie posiadam N70, i skórki tej nie znalazłem w aplikacji do wyboru tematów. Co ciekawe jednak, miga ona czasem na chwilę podczas zmiany skórki, co oznacza, iż gdzieś jednak musi być ukryta. Chcecie się dowiedzieć, jak ją wydobyć? Nie? I tak powiem.

Uwaga: Nie byłem w stanie sprawdzić tej metody na innym telefonie, więc piszę tylko, co zadziałało na moim. Posiadam wersję zbrandowaną przez Nokię, i mówię, jak to na moim aparacie wygląda. Wszystko co robisz, czynisz na własną odpowiedzialność. Ostrzeżenie zostało wypowiedziane ;)

Będziemy potrzebować jakiegoś menedżera plików. Ja osobiście używam FExplorera (jest darmowy, po polsku i potrafi wszystko, czego potrzebuję), ale chyba każdy porządniejszy powinien sobie z tym poradzić. Nie, ten od Nokii sobie nie poradzi.

Nie owijając w bawełnę, wchodzimy do katalogu Z:\System\skins, gdzie odnajdujemy wszystkie domyślne skórki zainstalowane przez producenta na telefonie. Dysk Z jest tylko do odczytu, więc nic na nim nie możemy zrobić. Zauważmy jednak, że w katalogu o nazwie 101f84b9 możemy znaleźć kilka pliczków o nazwie Series60Skin.*. Gdy grzebałem po odchłaniach mojego telefonu taka nazwa skórki wydała mi się dziwna, gdyż nigdy jej w wyborze tematów nie widziałem. Okazuje się, że system ukrywa tą skórkę przed użytkownikiem - jednak dzieki prostej sztuczce możemy ją sobie uwidocznić ;)

Kopiujemy cały folder z ową skórką (w FExplorerze najłatwiej jest najechać na folder i nacisnąć klawisz 1), następnie wklejamy na karcie pamięci (nic nie powinno się stać, ale w razie czego kartę zawsze można wyjąć i usunąć te pliki) w takim samym katalogu, czyli E:\System\skins. Jednak nadal nie widać tej skórki w wyborze tematów. Dlatego też zmieńmy nazwę jej katalogu z 101f84b9 na cokolwiek innego, np. tak jak w moim wypadku 2g532j4.6. Wchodzimy do aplikacji Tematy i... nadal nie widzimy klasycznej skórki. Ale nie ma co się martwić, najedźmy na którykolwiek temat i z menu wybierzmy Podgląd. Kiedy już skórka nam się wyświetli, naciśnijmy "Wróć" jak gdyby nigdy nic, i... widzimy tam poszukiwany przez nas motyw ;) Co ciekawe, telefon nadal trochę się buntuje na jego widok, więc jeśli przy aktywnej klasycznej skórce spróbujemy wejśc w tematy, program przywróci domyślną skórkę i się wykrzaczy. Nie ma jednak powodu do obaw, wejdźmy ponownie w Tematy, a wszystko będzie jak dawniej ;)

Dodano w kategorii Symbian o 10:20:21, 8 komentarzy

10 września 2008,

A ja poproszę Out-of-the-box

Ostatnio kUtek cwaniakowałstwierdził, że dystrybucje dla ZU nie nadają się do codziennego użytku. Ja jednak nie mogę sie zgodzić z takim stwierdzeniem, o czym teraz mam zamiar wszystkich czytelników przekonać ;)

Po pierwsze, oszczędność czasu. Instalacja Ubuntu to może z 20 minut, z czego jakieś 5 przeznaczamy na przejście przez wszystkie kroki instalatora. Dodatkowo później dokonuję instalacji wszystkich potrzebnych mi programów, takich jak gajim, audacious, OpenOffice Equations, opera czy ubuntu-restricted-extras. Wybranie tych pakietów to krótka chwilka, po czym czekamy sobie pół godzinki, aż wszystko się pobierze i zainstaluje (gdyż zaznaczam od razu wszystkie dostępne aktualizacje). Po tych zabiegach wszystko jest gotowe, ja natomiast w trakcie mam troszkę czasu na poczytanie książki bądź inne czynności ;) Owszem, można mówić, że instalacja Archa trwa krócej. Czy jednak policzony został czas, jaki trzeba stracić na grzebanie w internecie w celu znalezienia rozwiązania problemów, na które można natrafić? Owszem, Arch jest bardzo przyjemną dystrybucją, która świetnie nadaje się na komputery użytkowników albo dobrze zaznajomionych z komputerem, albo takich, którzy od komputera nie wymagają zbyt wiele. Ja jestem świadom swej niewiedzy, i dlatego jednak wybieram Ubuntu, gdzie znakomita większość mojego sprzętu działa zaraz po podłączeniu, a programy nie wymagają żadnej konfiguracji do prawidłowego działania.

Druga sprawa - zasoby. Tutaj nie ma co ukrywać, bardziej wymagające od użytkownika dystrybucje jednocześnie pozwalają na wygodną pracę nawet na słabszym sprzęcie. Jednak nawet mój kilkuletni komputer, do którego <lans>;dokupiłem ostatnio trochę ramu, w wyniku czego dysponuję już gigabajtem pamięci</lans> pozwala na naprawdę komfortową pracę. Krótko mówiąc, nie czuję róznicy, więc mogę sobie na komfort pozwolić.

Wygoda i szpan. Czasami wpadają do mnie znajomi, i wolałbym, żeby, gdy któryś przyniesie jakiś fajny sprzęcik, po podłączeniu wyskoczył ładny dymek a system sam się nim zajął. Nie mam ochoty w takich wypadkach szukać po wiki instrukcji instalacji oraz bawić się w konsoli. Konsola jest genialną sprawą i nie umiałbym bez niej żyć, ale czasem wolałbym po prostu podpiąć co trzeba i nie martwić się o to, co się dzieje pod maską.

No i najważniejszy argument - są sytuacje, kiedy lepiej jest mieć wszystko pod ręką, niż szukać rozwiązań w internecie. Przykładu nie trzeba daleko szukać - ostatnio przez miesiąc byłem odcięty od internetu. Aby jednak w jakiś sposób podłączyć się do światowej pajęczyny, kupiłem sobie kartę WiFi pod USB. Jednak nie mogłem z niej skorzystać na moim komputerze pod Archem - nie instalowałem NetworkManagera (który znacząco ułatwiłby mi podłączenie się do jakiejkolwiek sieci), a pozostałych mechanizmów nie umiałem obsłużyć, gdyż nigdy wcześniej się tym nie interesowałem. Byłem więc zmuszony używać laptopa z Ubuntu, który pięknie przywitał nowy sprzęt, i już po kilku minutach na pasku pojawiła się przyjemna ikonka kreseczek oznaczających siłę sygnału. Ktoś może powiedzieć, że to dobrze, że w Archu nie ma wszystkich sterowników naraz - tutaj muszę szanownego czytelnika zaskoczyć, gdyż Arch jak najbardziej miał sterowniki do owej karty zainstalowane w standardzie. Ktoś inny może mi zarzucić, iż powinienem wcześniej pomyśleć i zainstalować NetworkManagera zanim zostałem pozbawiony internetu - tu powiem tylko tyle, że instrukcja na wiki Archa wcale mi nie pomogła, a moje wrodzone lenistwo podpowiedziało mi, że lepiej dać sobie spokój. I dałem.

Niech jednak szanowny czytelnik nie odniesie mylnego wrażenia, że jestem przeciwny istnieniu takich dystrybucji jak Gentoo czy Arch - wręcz przeciwnie. Podziwiam prostotę ich budowy oraz ogromny potencjał drzemiący w nieograniczonych możliwościach dostosowania systemu do własnych wymagań. Są one doskonałym wyborem na serwer, urządzenie wbudowane (gdzie na każdym urządzeniu jest taka sama konfiguracja sprzętowa i wiemy, czego się spodziewać po użytkowniku) czy do domów osób, które mają dużo wolnego czasu. W życiu nie zainstalowałbym Ubuntu czy openSUSE na telefonie komórkowym, chyba, że bardzo mocno okroiłbym taką dystrybucję... ale wtedy okazuje się, że łatwiej było od razu skorzystać z Archa bądź Gentoo. Do mojego domu jednak Ubuntu jest doskonałym wyborem, ponieważ nigdy nie wiem, co podepnę do niego jutro.

Dodano w kategorii Techniczne o 15:17:12, 23 komentarze

10 września 2008,

Nowy szablonik

No cóż, wakacje się kończą, to i ja zafundowałem sobie małe odświeżenie na swoim blogu. Jak zwykle pewnie nie obyło sie bez błędów, dlatego prosiłbym jak najszybciej zgłaszać wszystkie niedopatrzenia ;) Jednocześnie ogłaszam konkurs na pomysł na to, co wstawić na dole na stronie głównej. Jako, że miejsca są dwa, to nagrody też będą dwie - każdy zwycięzca dostanie cukierka marki Brando (odbiór we własnym zakresie) ;)

Aha, no i reaktywowałem minibloga, jak widać.

Dodano w kategorii Jogger o 12:01:36, 10 komentarzy

04 września 2008,

Witam ponownie po dłuższej przerwie

Wczoraj w godzinach wieczornych ciemność się rozstąpiła, a na moje mieszkanie padło światło wszechogarniającej moją rodzinę wiedzy, którą można zdobyć bez większego wysiłku. Mroczne wieki przeminęły, stała się światłość. Tak, panie i panowie, znów mam internet.

Z najnowszych wieści - KDE 4.1 jest fajne, kropka. Działa sprawnie na moim komputerze, wygląda bajerancko, ma dużo ciekawych rozwiązań.

Za niecały miesiąc rozpoczynam studia na Politechnice Wrocławskiej, na wydziale Elektroniki i kierunku Informatyka. Zobaczymy, jak to będzie.

Pozostałe kwestie będę poruszał kiedy indziej. ;)

Dodano w kategorii Life o 08:37:11, 10 komentarzy

Design by ChaitGear, ported by Soil. RSS. Powered by JoggerPL.