OpenSUSE 11

25 czerwca 2008 21:47 | Kategorie: Techniczne | Tagi: , , ,

Dobra, rozpoczynamy kolejny wykład z serii gicze marudzenia flega, wiem, że wielu z moich czytelników ma w nosie moje doświadczenie z tym systemem, więc ostrzegam od razu ;) Muszę zacząć pisać znów normalne rzeczy, bo wyjdę na dziwaka, a po co mi to.

Zacznijmy może od plusów OpenSUSE 11, które testuję od dzisiejszego południa:

  1. Instalator. Jest po prostu cudny. Robi, co do niego należy szybko, łatwo, a do tego wygląda przyjemnie i zachęcajaco. Oby więcej takich. Niech ten z Ubuntu (który do tej pory był moim faworytem w kwestii user-friendly, wszyscy wiedzą, że i tak chroot rlz) się chowa.
  2. Ogólnie system wygląda przyjemnie. Schludnie, a jednocześnie nie przypomina choinki bożonarodzeniowej, na której dzieci na chama porozwieszały świeczki, bombki i papierki po batonach.
  3. Program do instalacji pakietów – tzn graficzna nakładka – jest całkiem przyjemny. Podoba mi się to, że aplikacje wybrane do instalacji odkładają się po boku.
  4. Działają stery od nVidii. Jakoś ostatnio przestały mi śmigać, i system wieszał się przy starcie Xów, a tutaj nawet nie zauważyłem, jak zostały zainstalowane. A i Ubu, i Arch miały z tym problemy.
  5. Aha, takie bajery jak flash itp są domyślnie instalowane.

To chyba wszystkie plusy, teraz przejdźmy do minusów:

  1. Nie działa kalkulator.
  2. Flash w Operze mi się wywala.
  3. Po załączeniu Compiza nie ma dekoracji okien. Żadnego rodzaju gtk-windows-decoratory, emeraldy i metacity nie pomagają.
  4. Może to zbieg okoliczności, ale mam koszmarne lagi na jabsterze od czasu instalacji OpenSUSE.

Werdykt: Dobrze, że mam na dysku obraz partycji z Archem, zaoszczędzi mi to czasu. Plusy są fajne, ale waga i Punkty Wkurzalności minusów przesądzają sprawę.

  1. 25 czerwca 2008 o 21:51
    Cytuj | #1

    „Nie działa kalkulator.” xD
    Coś mało tych minusów Ci wyszło. :P

  2. 25 czerwca 2008 o 21:53
    Cytuj | #2

    Ahaaa :D

  3. 25 czerwca 2008 o 22:02
    Cytuj | #3

    Mało, ale np plusowy instalator ma małe znaczenie w codziennym użytkowaniu systemu, tak jak i domyślna instalacja flasha. Genialny dodatek, ale dopóki coś wkurza mnie podczas codziennego używania – podziękuję. Pobieram Fedorę do testów :D

  4. 25 czerwca 2008 o 22:50
    Cytuj | #4

    Co do minusów:

    Ad 1: SOA #1
    Ad 2: Zaktualizuj Operę lub zdowngrade’uj Flasha – gdzieś na forum Opery było o jej problemach z Flashem i jedna ze starszych wersji wtyczki działających pod nią.

  5. 25 czerwca 2008 o 23:17
    Cytuj | #5

    Macie dziwne kalkulatory, albo używacie wszyscy KDE4.

    Mój w GNOME działa.

    PS Teraz zamień każde wystąpienie „OpenSUSE” na „openSUSE” :> .

  6. 25 czerwca 2008 o 23:18
    Cytuj | #6

    Livio: Ponieważ Flega nie ma, pozwolę sobie odpowiedzieć, iż korzystał on wtedy z GNOME (zgrzeszył).
    Niemniej apel do Ciebie, Flegmatyku, nie poprawiaj – Livio pisze XFCE miast Xfce! ;-P

  7. 25 czerwca 2008 o 23:19
    Cytuj | #7

    kUtku drogi, otóż, KDE to dopiero grzech. Ba, śmiertelny. On ma więcej opcji, niż użytkownik pomyśli! To gorsze jak myślenie za użytkownika i podawanie mu na tacy, czego żada.

  8. 25 czerwca 2008 o 23:22
    Cytuj | #8

    No, faktycznie więcej opcji, niż użytkownik pomyśli. 101% niepotrzebnych bajerów dla I DO WANT DIS SHIT, MAN.

  9. 25 czerwca 2008 o 23:22
    Cytuj | #9

    Pobij mnie, bo nie lubię KDE :P .

  10. 25 czerwca 2008 o 23:23

    Za nielubienie KDE mógłbym Cię ewentualnie pogłaskać i pochwalić, ale że jesteś Livio, to nie mogę. Sorry. :P

  11. 25 czerwca 2008 o 23:23

    Poczekaj, poszukam na Ciebie jakiegoś młotka.

  12. 25 czerwca 2008 o 23:24

    Rączka Ci uschnie za takie myśli i koniec redtube’a po północy. :P

  13. 25 czerwca 2008 o 23:24

    kUtek to ma pewnie redtube jako stronę domową. I nick też nie bez powodu taki :> .

  14. 25 czerwca 2008 o 23:25

    Moja strona główna to czysty speed dial. :P Nie lubię stron domowych. A nick normalny, Ty masz powalone skojarzenia od tego redtjuba właśnie.

  15. 25 czerwca 2008 o 23:26

    Też mam speed dial na domowej. Naśladowca, zmienił u mnie podpatrzył!

  16. 25 czerwca 2008 o 23:26

    Ja mam dłużej, bo dłużej korzystam z Opery, ha! Przyznaj, że jesteś IWANNABEKUTEK.

  17. 25 czerwca 2008 o 23:27

    Spadaj, to Ty mnie wiecznie naśladujesz!

  18. 25 czerwca 2008 o 23:27

    Mylisz się, ja jestem krok do przodu. :]

  19. 25 czerwca 2008 o 23:28

    Możesz być krok do przodu w kierunki przeciwnym, czyli jednocześnie być w tyle. O fuck, możesz przeszkodzić kontinuum czasowemu!

  20. 25 czerwca 2008 o 23:29

    Nie mogę przeszkodzić. Ja jestem ponad czasem.

  21. 25 czerwca 2008 o 23:29

    Tia. A ja jestem Mikołajem i rozdaję bombki.

  22. 25 czerwca 2008 o 23:30

    Dzisiaj Mikołajem, jutro Neo.. Spoko medycyna cały czas brnie do przodu i w końcu Cię wyleczymy. :) Nie przejmuj się. :)

  23. 25 czerwca 2008 o 23:31

    Wiesz co?! Foch, normalnie foch!

    Ty znowu sprowadzasz wszystko do medycyny. Mówiłem Ci już, że ja nie chcę takiej operacji robić, jaką Ty sobie zrobiłeś.

    Każdy pamięta, że dawniej byłeś kUtką, a potem stałeś się kUtkiem, kutku jeden Ty!

  24. 25 czerwca 2008 o 23:32

  25. 25 czerwca 2008 o 23:33

    Aha, wydało się! kUtka uwielbia te znaczki: <>!

    kUtka musiała używać dawniej GG i gadać z „rOoShOfFyMi lAsKaMi”… Wstydź sie, kUtko!

  26. 25 czerwca 2008 o 23:34

    kUtek ma trochę więcej intelektu i wie, iż textile ssie, i * zamieni na bolda

  27. 25 czerwca 2008 o 23:34

    A jak to się ma do tych pizdniętych nastolatek?

  28. 25 czerwca 2008 o 23:35

    A po co mam komentować Twoje chore wizje, które nie są związane z tematem ssącego textile?

  29. 25 czerwca 2008 o 23:36

    Ale to Ty zacząłeś o Textile, kiedy ja wyjawiałem prawdę o Tobie.

  30. 25 czerwca 2008 o 23:37

    Dzięki Ci, o wielki i wszechobecny Livio! :P

  31. 25 czerwca 2008 o 23:37

    Leżę oO .

  32. 25 czerwca 2008 o 23:37

    Lekarz powiedział, że trzeba Ci potakiwać.

  33. 25 czerwca 2008 o 23:38

    Łaaah. Jesteś okropnie męczący.

  34. 25 czerwca 2008 o 23:39

    To po kiego grzyba cały czas mnie zagadujesz. Przyznaj, że po prostu chcesz sprawiać wrażenie na ludziach, że z Tobą rozmawiam i potem szpanować przed swoimi ukochanymi rooshoowymi laskami.

  35. 25 czerwca 2008 o 23:40

    Gwoli ścisłości moje znajome nie są różowe, a moi znajomi nie podniecają się żadnymi kUt()kami :P .

  36. 25 czerwca 2008 o 23:41

    Teraz tak tylko piszesz, bo wiesz, że jak pojawia się mój nick, to ściąga, hmm, około nieskończonej liczby UU.

  37. 25 czerwca 2008 o 23:42

    Liczba UU?

  38. 25 czerwca 2008 o 23:42

    Ludzie.

  39. 25 czerwca 2008 o 23:43

    Tak swoją drogą, to flegmatyk nas zabije.

  40. 25 czerwca 2008 o 23:43

    Może Ciebie, ja będę miał za kilka dni kasę dla niego. :P

  41. 25 czerwca 2008 o 23:44

    Ale to Ty pierwszy odpowiedziałeś na mój komentarz :P !

  42. 25 czerwca 2008 o 23:44

    Ale ja mam kartę VIP.

  43. 25 czerwca 2008 o 23:44

    Ciekawe, coś mu robił, że ją dostałes.

  44. 25 czerwca 2008 o 23:45

    Ja wiem, że masz złe wspomnienia – że musisz >coś< komuś zrobić, aby >coś< dostać, ale ja bazuję na prostych relacjach międzyludzkich. :P Trudne słowo, zapisz.

  45. 25 czerwca 2008 o 23:46

    Oj, panocku, obaj wiemy, że to Ty masz traumatyczne doświadczenia z dzieciństwa i że to Ty masz kartę VIPa :> .

  46. 25 czerwca 2008 o 23:47

    Ja wiem, że nie mam żadnych traumatycznych wspomnień, a to, co Ty wiesz (a właściwie to, co wydaje Ci się, że wiesz), to tylko i wyłącznie Twoja sprawa.
    I zazdrościsz mi VIP-owskiej karty.

  47. 25 czerwca 2008 o 23:48

    Łaaah, idę spać, bo okropnie jesteś nudny z tymi swoimi błyskotkami.

  48. 25 czerwca 2008 o 23:49

    Już to pisałeś. ;-) A ja Ci odpowiedziałem.

  49. 26 czerwca 2008 o 10:09

    Yeah madafakaz, ale zajebisty flame! :D Może mnie wywindujecie w najczęściej komentowanych, podczas, gdy spałem, LansRank mi wzrośnie.

  50. 26 czerwca 2008 o 10:53

    zaraz wylacze internet jak sie nie uspokoicie.

  51. 26 czerwca 2008 o 11:01

    flegmatyk: jaki kalkulator Ci nie działa? Flash z operą 9.50 działa dobrze co do Compiza i dekoracji okien to jest jedna komenda na poprawienie tego, lagi to nie wina systemu mi działa super

  52. 26 czerwca 2008 o 11:01

    PS. Fajny szablon ;)

  53. 26 czerwca 2008 o 12:50

    fleg, czekam aż Livio będzie odejmowało od LR :> .

  54. 26 czerwca 2008 o 13:51

    Domyślny kalkulator z Gnome się nie uruchamia. Co do obramowań – tak, próbowałem emerald —replace, a metacity —replace albo gtk-windows-decorator —replace powodują wyłączenie efektów graficznych, chociaż fakt faktem – obramowanie wraca. Co do szablonu – dzięki :)

  55. 26 czerwca 2008 o 13:52

    Mam 11.0 i u mnie kalkulator od samego początku śmiga. Czasami jedynie eog ma fochy, ale jak trzeba to się włącza.

  56. 26 czerwca 2008 o 13:54

    A mi nie. :C Zresztą i tak openSUSE miałem tylko na próbę, teraz potestuję Fedorę i wracam do Archa, o :P

  57. 26 czerwca 2008 o 13:54

    „Rupta co hceta” :> .

  58. 26 czerwca 2008 o 13:56

    Tylko po co te testy. :P

  59. 26 czerwca 2008 o 13:59

    Trzeba być na bierząco z techniką, nie? :P Poza tym chcę wiedzieć, co mogę polecać ludziom, któ¶zy na codzień średnio się orientują.

  60. 26 czerwca 2008 o 14:00

    To sprawdź jeszcze PCLinuxOS. :P

  61. 26 czerwca 2008 o 14:01

    Ludzie go sobie chwalą, choć to to ma drakconfa czy jak to się nazywa z Mandrivy/Mandrake’a.

  62. 26 czerwca 2008 o 14:01

    O nie, Mandriva i pochodne odpadają. Mam uraz z dzieciństwa dot. Mandrake :P

  63. 26 czerwca 2008 o 14:01

    Nie zapomnę nigdy Mandrakelinuksa 10.0 – jeden z moich pierwszych. I te głupie urpmi, którego dalej nie rozumiem :> .

  64. 26 czerwca 2008 o 14:04

    Ja nie zapomnę mojego pierwszego Mandrake 8.0 (bo MonkeyLinux korzystający z loadlin.exe czy Acer Linux, którego instalacyjna płytka się nie bootowała nie liczymy). Byłem zachwycony, aż odkryłem Auroksa, gdzie nagle nie było takich problemów jak na Mandrake (tzn nie było aż takiego Dependency Hell, no i wszystko jakoś tak bardziej działało)

  65. 26 czerwca 2008 o 19:59

    zapomniales dodac, ze w opensuse wszystko laguje ;)

  66. 26 czerwca 2008 o 20:01

    Gdyby mi się chciało bawić Archem, albo ciąć się przy Gentoo, to bym mógł się kłócić, albo i nie kłócić.

    A tak to mogę patrzeć i się zastanawiać…

  67. 26 czerwca 2008 o 20:01

    Livio – tylko prosze, nie bierz sie za Debiana. Rozowe szablony sa nieczytelne

  68. 26 czerwca 2008 o 20:02

    Ej, no to nie było miłe :D !

  69. 26 czerwca 2008 o 20:02

    Swoją drogą, nie lubię APT, sorry.

  70. 26 czerwca 2008 o 20:02

    Cale szczescie :|

  71. 26 czerwca 2008 o 20:03

    ROSJA!

  72. 26 czerwca 2008 o 20:03

    O nie nie, tylko nie oni!

  73. 26 czerwca 2008 o 20:21

    D4rky: po co robisz kolejnego flame na temat dystrybucji? Kolega opisał co chciał nie spodobało mu się wrócił do Archa, ja osobiście wole openSUSE i co z tego, dobrze że mamy wybór po to jest tyle dystrybucji, żeby nie wracać do Windowsa ;)

    Co do pisania na Livio odpuść sobie, chłopak ma swoje zdania i poglądy, których sie trzyma i to jest cecha godna uwagi. Wiem, że czasem przesadza, ale dostał już za swoje i w każdej kolejnej wypowiedzi nie musi po dupie dostawać.

    fleg: kalkulator działa ;) Ale na siłę nie będę Ci wmawiać, że to distro dla Ciebie przetestowałeś nie pasuje zmieniasz i to jest fajne.

  74. John Cooper
    27 czerwca 2008 o 07:49

    Czytam te wpisy, o tych Linuxach, o wrażeniach, o problemach, o zachwytach…

    A ja ciągle i nie przerwalnie siedzę na XPku :P

  75. 27 czerwca 2008 o 10:20

    @John Cooper: Potestuj któregoś (na początem Ubuntu – można marudzić na prędkość, ale jest porównywalna z XP, no i działa wszystko), to zobaczymy, czy będzie Ci się chciało wracać :P No, chyba że masz jakieś specjalistyczne aplikacjie, które nie działają pod Wine, to rozumiem.
    Kalkulator? Jak to zrobiłeś? :)
    Teraz bawię się Fedorą. Fajna w sumie.

  76. 27 czerwca 2008 o 10:23

    Aha, @livio: ja też bałem się Archa „bo tam jest dużo roboty”. Uwierz mi, że jak siądziesz do instalacji, to jesteś w stanie postawić go w 15-20 minut + czas pobierania pakietów. Instrukcja dostępna na wiki.archlinux.org jest tak przystępna, że wystarczy, jak to oni piszą, „don’t panic” i nawet nie zauważysz, jak wszystko będzie śmigać tak, jak chcesz ;)

  77. 27 czerwca 2008 o 10:24

    (Już nie Don’t Panic a Overlord). :P

  78. 27 czerwca 2008 o 10:25

    fleg: nic nie robiłem, zainstalowałem system, potem aktualizacje i działa :)
    Co do fedory kwestia gustu mi nie pasuje ;)

  79. John Cooper
    27 czerwca 2008 o 20:48

    @ Flegmatyk
    A testowałem Ubutnu, ciężko było.

    Niestety komputer dziele z bratem, a On tym bardziej nie chciałby Linuxa, może kiedy dorobię się swojego laptopa, to wtedy spróbuje czegoś innego niż produkty Microsoftu.

  80. 27 czerwca 2008 o 22:50

    Cooper – dualboot!

  81. John Cooper
    28 czerwca 2008 o 08:44

    Na razie mnie aż tak nie ciągnie do Linuxa, więc się nie śpieszy.

  82. SoniQ
    29 czerwca 2008 o 13:04

    ja jestem bardzo poczatkujacy.. i mam pytanko dotyczace wrzuty, YT itd.. co mam zdobic zebym mogl ogladac teledyski.. sluchac muzyki itp.. ? :((

  83. 29 czerwca 2008 o 13:05

    Eee Flasha zainstalować…

  84. 29 czerwca 2008 o 13:05

    Zainstalować Windowsa i nie truć dupy.

  85. 29 czerwca 2008 o 13:06

    kUtek jak zwykle sympatyczny ^^ .

    Swoją drogą, to niektórzy do reszty postradali umiejętność czytania i wyszukiwania…

  86. 29 czerwca 2008 o 13:08

    Właśnie dlatego twierdzę, że Linux nie jest dla każdego, od kilku dni nosi mnie z notką, ale pieprzone insane przenosi dane na nowy serwer (o czym łaskawie nie poinformowało) i wszystko mi leży. Jak mi site na qlwebie jakoś drastycznie spadnie, to się potnę i skoczę przez okno, a Ty w żółtym stroju pocahontas będziesz odprawiał taniec godowy nad moim zmasakrowanym ciałem.

  87. 29 czerwca 2008 o 13:09

    Ja zawsze wiedziałem, że Ty jesteś nie tegez… Mówiłem Ci już, że ja wolę dziewczyny.

Komentarze są wyłączone.