Najpierw był Mandrake Linux - jednak, ze względu na to, że pod spodem nadal tkwił MS-DOS 6, to po pewnym czasie musiałem go porzucić.

Następnie było Ubuntu - tutaj leżało ono na solidnych podstawach Windows NT 4. Jednak, i to po pewnym czasie przestało mi wystarczać.

Koniec końców, dotarłem do Archa. Ten pozostanie u mnie najdłużej, gdyż opiera się o sprawdzoną architekturę Windows XP Home.

Tak więc drogie dzieci pamiętajcie, niezależnie od tego, co wam mówią źli panowie, nie wierzcie im. Każdy Linux tak naprawdę działa w oparciu o jakiś produkt firmy Microsoft, która - dla naszego dobra - nie zwraca uwagi na tych hultajów, i, jak dobry wujek, pozwala im modyfikować swój system i sprzedawać za ciężkie pieniądze niczego nieświadomym masom. Microsoft wie, że przyjdzie czas rozliczenia, wie, że w roku 2012 wszyscy zostaną osądzeni, i okaże się, kto tworzył dobre systemy operacyjne, a kto tylko kradł, zgapiał i podrabiał.