flegmatyk

michalrud@jabbim.pl

30 czerwca 2008,

Zdałem maturę

Miałem o tym na blogasku nie pisać, ale no cóż... muszę się pochwalić.

Polski podstawowy90%3x więcej, niż myślałem :D
Angielski podstawowy100%W pełni zadowolony
Matematyka rozszerzona56%Znając mój talent, to jest jakieś 20% więcej, niż przypuszczałem. Chociaż mogło być lepiej, to nie będę narzekał ;)
Fizyka rozszerzona43%Prawie wogóle się nie uczyłem, nauczycielka powiedziała, że możliwe, że nie zdam. Więc jest ok :D

Dodano w kategorii Life o 12:47:58, 6 komentarzy

25 czerwca 2008,

OpenSUSE 11

Dobra, rozpoczynamy kolejny wykład z serii gicze marudzenia flega, wiem, że wielu z moich czytelników ma w nosie moje doświadczenie z tym systemem, więc ostrzegam od razu ;) Muszę zacząć pisać znów normalne rzeczy, bo wyjdę na dziwaka, a po co mi to.

Zacznijmy może od plusów OpenSUSE 11, które testuję od dzisiejszego południa:

  1. Instalator. Jest po prostu cudny. Robi, co do niego należy szybko, łatwo, a do tego wygląda przyjemnie i zachęcajaco. Oby więcej takich. Niech ten z Ubuntu (który do tej pory był moim faworytem w kwestii user-friendly, wszyscy wiedzą, że i tak chroot rlz) się chowa.
  2. Ogólnie system wygląda przyjemnie. Schludnie, a jednocześnie nie przypomina choinki bożonarodzeniowej, na której dzieci na chama porozwieszały świeczki, bombki i papierki po batonach.
  3. Program do instalacji pakietów - tzn graficzna nakładka - jest całkiem przyjemny. Podoba mi się to, że aplikacje wybrane do instalacji odkładają się po boku.
  4. Działają stery od nVidii. Jakoś ostatnio przestały mi śmigać, i system wieszał się przy starcie Xów, a tutaj nawet nie zauważyłem, jak zostały zainstalowane. A i Ubu, i Arch miały z tym problemy.
  5. Aha, takie bajery jak flash itp są domyślnie instalowane.

To chyba wszystkie plusy, teraz przejdźmy do minusów:

  1. Nie działa kalkulator.
  2. Flash w Operze mi się wywala.
  3. Po załączeniu Compiza nie ma dekoracji okien. Żadnego rodzaju gtk-windows-decoratory, emeraldy i metacity nie pomagają.
  4. Może to zbieg okoliczności, ale mam koszmarne lagi na jabsterze od czasu instalacji OpenSUSE.

Werdykt: Dobrze, że mam na dysku obraz partycji z Archem, zaoszczędzi mi to czasu. Plusy są fajne, ale waga i Punkty Wkurzalności minusów przesądzają sprawę.

Dodano w kategorii Techniczne o 21:47:01, 87 komentarzy

22 czerwca 2008,

Moja prawdziwa historia systemów operacyjnych.

Najpierw był Mandrake Linux - jednak, ze względu na to, że pod spodem nadal tkwił MS-DOS 6, to po pewnym czasie musiałem go porzucić.
Płyta Mandrake Linux, pod spodem DOS.

Następnie było Ubuntu - tutaj leżało ono na solidnych podstawach Windows NT 4. Jednak, i to po pewnym czasie przestało mi wystarczać.
To co wyżej, tylko płytki podmienione.

Koniec końców, dotarłem do Archa. Ten pozostanie u mnie najdłużej, gdyż opiera się o sprawdzoną architekturę Windows XP Home.
Arch na WinXP.

Tak więc drogie dzieci pamiętajcie, niezależnie od tego, co wam mówią źli panowie, nie wierzcie im. Każdy Linux tak naprawdę działa w oparciu o jakiś produkt firmy Microsoft, która - dla naszego dobra - nie zwraca uwagi na tych hultajów, i, jak dobry wujek, pozwala im modyfikować swój system i sprzedawać za ciężkie pieniądze niczego nieświadomym masom. Microsoft wie, że przyjdzie czas rozliczenia, wie, że w roku 2012 wszyscy zostaną osądzeni, i okaże się, kto tworzył dobre systemy operacyjne, a kto tylko kradł, zgapiał i podrabiał.

Dodano w kategorii Techniczne o 11:34:45, 10 komentarzy

12 czerwca 2008,

Ruchome obrazki

Genialna ksiażka, szkoda, że już ją prawie ukończyłem. Pozwolę sobie przytoczyć cytat, przez który popłakałem się ze śmiechu wczoraj około 1 w nocy... Uwaga, panie i panowie, załączamy wyobraźnię!

Istnieją wózki inwalidzkie lekkie i zbudowane tak, by umożliwić ich właścicielom swobodne i niezależne funkcjonowanie w nowoczesnym społeczeństwie. Wobec pojazdu, z jakiego korzystał Windle Poons, były niczym gazele wobec hipopotama. Poons doskonale rozumiał swoje funkcje w nowoczesnym społeczeństwie; polegały one na byciu popychanym i ogólnie obsługiwanym przez innych.

Jego wózek inwalidzki był szeroki, długi, sterowany małym przednim kółkiem poprzez długi uchwyt z lanego żelaza. Lane żelazo było też zasadniczym elementem konstrukcji. Kute barokowe elementy zdobiły ramę, która wyglądała jak zrobiona z połączonych żelaznych rynien. Tylne koła nie miały wprawdziw umocowanych ostrzy, jednak sprawiały wrażenie, jakby te ostrza stanowiły opcjonalny dodatek. Tu i tam sterczały jakieś straszne dźwignie o funkcjach znanych tylko Poonsowi. Był też wielki skórzany dach, który - rozłożony w ciągu zaledwie kilku godzin - chronił pasażera przed deszczem, ulewą, a prawdopodobnie również uderzeniami meteorów i walącymi się budynkami. Dla zapewnienia rozrywki przedni uchwyt wyposażono w zestaw trąbek, syren i gwizdków, którym Poons zwykle informował o swojej trasie po korytarzach i dziedzińcach Uniwersytetu. Co prawda trzeba było silnego mężczyzny, by wprawić wózek w ruch, ale kiedy już jechał, czynił to w sposób majestatyczny i niepowstrzymany; może i miał hamulce, ale Windle Poons nigdy nie starał się ich znaleźć. Kadra i studenci wiedzieli, że jedyną nadzieją ocalenia, kiedy usłyszą blisko trąbienie albo gwizd, jest rozpłaszczenie się na najbliższej ścianie i odczekanie, aż straszliwa machina przejedzie obok ze stukiem.

Terry Pratchett - Ruchome obrazki

Dodano w kategorii Cytaty o 09:04:47, Jeden komentarz.

10 czerwca 2008,

Joggerowe długopisy

Ze względu na bezczelne niewykonywanie swoich obowiązków słuszny protest Poczty Polskiej długopisy Joggerowe dla uczestników Pierwszego Joggerowego Puszczania Baniek Mydlanych™ dotrą z opóźnieniem. Tak więc, z powodu dalekiego miejsca zamieszkania KoniecKropki zostałem przez niegocitation needed za pośrednictwem Arietty mianowany Naczelnym Długopisorozdawaczem. Mówiąc po ludzku, jak długopisy dotrą, to przejadę się do Wrocławia i je rozdam niezależnie, tak więc proszę wszystkich, którym ten upominek się słusznie należy, o wpisywanie się tutaj. Gdy długopisy dotrą, zrobimy kolejny minijoggermeeting i je rozdam, chyba, że ktoś będzie przejeżdżał przez Oleśnicę, to sobie odbierze osobiście ;)

Dodano w kategorii Life o 11:33:52, 3 komentarze

09 czerwca 2008,

Hurtowo

Z najbardziej palących spraw - mam w nosie euro. W sumie to nawet rozumiem, czemu przegrali, przecież tyle sieci handlowych obiecało pełny zwrot ceny po tym, jak wygrają :D

Druga - robię sobie tydzień bez samochodu. A czemu nie, przed zrobieniem prawa jazdy normalnie wytrzymywałem, a teraz o za dużo z tego małego gruchota korzystam. Na złe mi to nie wyjdzie ;)

Trzecia - Python wydaje mi się coraz fajniejszy. Czas coś napisać w tym języku.

Czwarta - użytkownicy blipa już wiedzą. Czeka mnie wielki backup, 21 płyt DVD-R to zakup, który mnie dziś czeka.

Dodano w kategorii Life o 08:07:19, 3 komentarze

03 czerwca 2008,

Impreza u Żurka

IMPREZKA u ŻURKA
14 czerwca 2008
dla wszystkich moich znajomych i osób które mnie znają ;] z okazji zdanej (chyba) matury no i zdanego prawa jazdy zapraszam na imprezę wszystkich ale to dosłownie wszystkich
zbiórka -> PLAC ZWYCIĘSTWA godz.16:00

Czy tylko mi się wydaje, czy takie imprezy dla wszystkich kończą się raczej nieprzewidywalnie? Mam nadzieję, że będzie dużo osób, może być śmiesznie. Oczywiście, chodzi o Oleśnicę, DOL.

Dodano w kategorii Life o 23:00:00, 10 komentarzy

Design by ChaitGear, ported by Soil. RSS. Powered by JoggerPL.