masochizm
Wyobraź sobie samochód, który w losowych momentach (nie ma znaczenia, czy jesteś akurat 200km od domu, czy pod supermarketem) odmawia posłuszeństwa i nie odpali za żadne skarby. Zmienił(a)byś go na inny, gdybyś nie musiał(a) do tego specjalnie dopłacać?
Wyobraź sobie, że kilka razy w ciągu dnia tracisz zasięg w komórce. Wymieniałeś telefony i nic. Twoi znajomi też tak mają. Zmienił(a)byś sieć (problemy abonamentu pomijamy)?
Wyobraź sobie odtwarzacz mp3, który wyłącza się raz na jakiś czas bez żadnego powodu. Używał(a)byś go dalej, czy próbował(a) wymienić go na inny?
A teraz najważniejsze pytanie.
Wyobraź sobie komunikator, który kilka razy w tygodniu przestaje działać, pozbawiając Cię możliwości kontaktu ze znajomymi, w dodatku właściciele biją na nim niezłą kasę za pomocą ogromnych mrugających reklam umieszczonych w powolnej aplikacji klienckiej.
Masochizm? Na to wygląda.
Arietta powiedział(a),
12 listopada 2007 o 22:46:22
Zmieniłabym i samochód, i telefon, i mp3.
Koniecznie… ale podobno masochizm sprawia przyjemność
A komunikator
Pola powiedział(a),
13 listopada 2007 o 19:09:47
Ja już zmieniłam
Arietta powiedział(a),
13 listopada 2007 o 23:24:34
Wszystkie trzy;>
Pola powiedział(a),
14 listopada 2007 o 18:15:55
samochodu nie posiadam, a z mp3 i telefonem nie mam takich problemów
Arietta powiedział(a),
14 listopada 2007 o 21:23:21
Misiek jest pechowy w takim razie

Miśku pozbądź się pecha raz na zawsze, nie daj się zniewolić automatom
14 listopada 2007 o 21:36:18
To był tylko przykład, mp3 ma co prawda swoje odpały , ale jakoś żyję, a samochód jest prawie bezawaryjny