Muaa wpadł na pomysł stworzenia wolnego radia. Ja pewnie będę nagrywał audycje o pierdołach, gadał żeby gadać. Ma ktoś jakieś pomysły na tematy, które miałbym poruszać? Oczywiście, nie chodzi mi o tematy związane z OS, ale o kwestie pokroju programów porannych, z przymrużeniem oka. A może ktoś chciałby mi pomóc?
Np. Maro zrobiłby poradnik dotyczący wyboru knajp ![]()
28 listopada 2007,
20 listopada 2007,
Radio, a właściwie to podcasty
12 listopada 2007,
masochizm
Wyobraź sobie samochód, który w losowych momentach (nie ma znaczenia, czy jesteś akurat 200km od domu, czy pod supermarketem) odmawia posłuszeństwa i nie odpali za żadne skarby. Zmienił(a)byś go na inny, gdybyś nie musiał(a) do tego specjalnie dopłacać?
Wyobraź sobie, że kilka razy w ciągu dnia tracisz zasięg w komórce. Wymieniałeś telefony i nic. Twoi znajomi też tak mają. Zmienił(a)byś sieć (problemy abonamentu pomijamy)?
Wyobraź sobie odtwarzacz mp3, który wyłącza się raz na jakiś czas bez żadnego powodu. Używał(a)byś go dalej, czy próbował(a) wymienić go na inny?
A teraz najważniejsze pytanie.
Wyobraź sobie komunikator, który kilka razy w tygodniu przestaje działać, pozbawiając Cię możliwości kontaktu ze znajomymi, w dodatku właściciele biją na nim niezłą kasę za pomocą ogromnych mrugających reklam umieszczonych w powolnej aplikacji klienckiej.
Masochizm? Na to wygląda.
07 listopada 2007,
05 listopada 2007,
Wieczorowy Wpis #12
Uff... pierwsza jazda już za mną.
Dzień zaczął się normalnie. Jak zwykle, ubrałem się zbyt cienko. Poniedziałek, jak zwykle luźne lekcje, w dodatku nie było geografii - najcięższej z nich, co nie znaczy, że nie można się na niej chwilki zdrzemnąć. Po szkole fakultety z matmy (trzeba się do matury przygotować), po fakultetach jazda.
Na początku zapoznałem się z obsługą auta. Światła mijania, drogowe, blokada kierownicy, wspomaganie, biegi... Fajna ta Panda. Autko może i małe, ale cichutkie i jakieś takie... przyjemne. W porównaniu do Cinquecento zaskoczyła mnie ilość elektroniki wewnątrz, no i wszelkie bajery w stylu świateł "zaprowadź mnie do domu"... elegancko.
Mam kłopoty z ruszaniem. Muszę się nauczyć, żeby nie puszczać tego sprzęgła tak nagle. Ale poza tym, i pewnym małym incydentem związanym z myleniem kierunków myślę, że nie było tak źle ![]()
Instruktor całkiem przyjazny. Spokojny, mimo, że uparcie mam problemy na skrzyżowaniach w związku z moimi sprzęgłowymi kłopotami. Nawet ponarzekaliśmy na to, że niektórzy słuchają takich tworów jak eska ![]()
Jeżdżenie jest jednak męczące. Zwłaszcza po ciemku. Następna jazda w piątek. Życzcie mi mało przechodniów na chodnikach
I na przyszłość mały utworek, kto zgadnie skąd? ![]()


