Cisza wyborcza

22 października 2007 16:23 | Kategorie: Life | Tagi: , ,

No i skończyło się. 2 dni świętego spokoju. Weekend, w którym mogłem spokojnie włączyć telewizor, posłuchać radia, a serwisy informacyjne podawały informacje o tym, co się na świecie dzieje, a nie o tym, kto na kogo znalazł teczkę, kto wziął łapówkę, kto nie wziął ale mógłby wziąć, ani nic z tych rzeczy. Po prostu, jeden z najspokojniejszych i najmilszych ostatnimi czasy weekendów.

Czy tylko ja bym chciał, żeby cisza wyborcza była co tydzień? ;)

  1. 22 października 2007 o 16:24

    Ja nie, ja tam to lubię.

  2. 22 października 2007 o 16:25

    Zestarzejesz się, to zaczniesz doceniać ciszę i spokój… młodość musi się wyszaleć… :D

  3. 22 października 2007 o 16:26

    dziadek Flegmatyk. :-P

  4. 22 października 2007 o 16:26

    Ciii, jak to Pola zobaczy to mnie zjedzie :D

  5. 22 października 2007 o 16:26

    kto to jest Pola? ;>

  6. 22 października 2007 o 16:28
  7. 22 października 2007 o 16:28

    po co mi jej Jogger. zdjęcie daj. :-P

  8. 22 października 2007 o 16:30

    To ją poproś ;]

  9. 22 października 2007 o 16:30

    cenię sobie swoje zdrowie i – nadszarpane już – nerwy..

  10. 22 października 2007 o 16:31

    A co ma jedno do drugiego? ;>

  11. 22 października 2007 o 16:32

    zdrowie i nerwy? :-P

  12. 22 października 2007 o 17:23

    no no no ;> jakie dyskusje za moimi plecami! poza tym Błoto ja od dawna wiem, że Ty najchętniej to bys na emeryturze już siedział więc Ci jechac nie bedę :P

  13. Arietta
    22 października 2007 o 17:30

    Ja też jestem za weekendową ciszą ale to w chwili obecnej niemożliwe.
    PO będzie rozprawiać kogo i na jakim stanowisku posadzić a upadli królowie będą łapać za słówka i snuć intrygi… jak dawniej, żeby więcej naiwnych skusić i pokazywać na każdym kroku, jacy to inni są gorsi… ech… może kiedyś to się skończy ale na pewno nie już.
    Na to liczę i liczyłam głosując na wygranych.