mój inteligentny komp
Była sobie impreza. I przed tą imprezą kumpel nagrał mi trochę muzyki imprezowej na moją mp3. Wiem, że ona i tak ma odpały, ale tym razem postąpiła mądrze ;) Benny Benassi jeszcze może być…

Scooter to już badziewie, ale jeszcze przeszło…

Ale w pewnym momencie mój komp uznał, że miarka się przebrała :D

Na linuksie miałem ten sam problem, myślałem że to kwestia OSa, ale jednak nie… ;)

bo to jest wina folderu, a nie OSa. :P
Jakiego folderu? To było kopiowane jednym rzutem praktycznie. Moja mp3 ma dziwną tendencję do zawieszania się, więc musiałem kopiować partiami. I wierz mi lub nie, ale kopiowanie czegokolwiek innego do tego folderu nie sprawiało problemów ;]
zawieszania się z takim komunikatem? ALe z resztą ja i tak się nie znam. :-P
Nie z takim. Po prostu mp3 się wyłączało, i następował błąd wejścia-wyjścia. Dlatego też kopiowałem każdy ~300mb katalog osobno. Skopiowałem jakieś badziewne Eska Party, skopiowałem Tiesto, skopiowałem Scootera i Benassiego, piękne transfery ~4000, a jak DP kopiowałem, to albo taki błąd, albo transfer max 30 (przez USB2.0!) :|
Hihi masz bardzo mądry komputer:) Wie co wolno a czego nie należy pod żadnym pozorem kopiować:)
No juz mi od tych „hitów” głowa pękała :P