moje ulubione płyty #2

Kombajn Do Zbierania Kur Po Wioskach. Zespół posiadający jedną z najdziwniejszych nazw, jakie znam. Gra muzykę, która wydaje się być spokojna, ale ma energetyczne fragmenty.
Wielu ludzi nie trawi tej muzyki. Trzeba przyznać, że zdecydowanie zasługuje na miano alternatywnej. Psychodeliczne teksty są świetne. Po prostu - zakładasz słuchawki na uszy i odpływasz. Wsłuchujesz się w słowa i interpretujesz je po swojemu, za każdym razem znajdując w ich twórczości coś nowego.
Nie jest to coś, co byłbym w stanie opisać w kilku zdaniach, więc ujawnię swoje leniwe usposobienie do otaczającej mnie rzeczywistości, i po prostu polecę wszystkim tą płytkę ![]()
Jako że nie jestem obecnie w posiadaniu tego albumu (nie licząc mp3), chciałem napisać tutaj, że jeśli nie wiesz co dać mi na urodziny - to jest świetny wybór. Zrzuciłbym na Ciebie cały problem, bo albumu nie udało mi się w sklepach znaleźć - ale na szczęście właśnie zauważyłem, że w Merlinie pojawiła się reedycja. Tak więc zamawiam. Mam jeszcze kilka miesięcy aby dyskretnie zasugerować, co byłoby dobrym pomysłem na prezent dla mojego skromnego jestestwa ![]()










