flegmatyk

michalrud@jabbim.pl

28 lipca 2007,

moje ulubione płyty #2

8 piętro

Kombajn Do Zbierania Kur Po Wioskach. Zespół posiadający jedną z najdziwniejszych nazw, jakie znam. Gra muzykę, która wydaje się być spokojna, ale ma energetyczne fragmenty.

Wielu ludzi nie trawi tej muzyki. Trzeba przyznać, że zdecydowanie zasługuje na miano alternatywnej. Psychodeliczne teksty są świetne. Po prostu - zakładasz słuchawki na uszy i odpływasz. Wsłuchujesz się w słowa i interpretujesz je po swojemu, za każdym razem znajdując w ich twórczości coś nowego.

Nie jest to coś, co byłbym w stanie opisać w kilku zdaniach, więc ujawnię swoje leniwe usposobienie do otaczającej mnie rzeczywistości, i po prostu polecę wszystkim tą płytkę ;)

Jako że nie jestem obecnie w posiadaniu tego albumu (nie licząc mp3), chciałem napisać tutaj, że jeśli nie wiesz co dać mi na urodziny - to jest świetny wybór. Zrzuciłbym na Ciebie cały problem, bo albumu nie udało mi się w sklepach znaleźć - ale na szczęście właśnie zauważyłem, że w Merlinie pojawiła się reedycja. Tak więc zamawiam. Mam jeszcze kilka miesięcy aby dyskretnie zasugerować, co byłoby dobrym pomysłem na prezent dla mojego skromnego jestestwa ;)

Dodano w kategorii Muzyka o 13:29:37, Jeden komentarz.

27 lipca 2007,

sprawa fotki i jabbera - ja jestem na tak

Dajcie spokój. Jabber powinien być otwarty, i fotka *nie* powinna być tu wyjątkiem.

Popatrzcie na sprawę racjonalnie. W Jabberze nie da się strzelać numerków na chybił trafił. Katalogu fokemony chyba nie będą umiały obsługiwać. Tak więc szansa, że zaklikają do kogoś spoza fotki, będzie marna. Za to może to pomóc w popularyzacji jabbera - zawsze jakiś procent użytkowników fotki to normalni ludzie. Zainstalują sobie tacy ten komunikator, który ma być prosty w obsłudze, będzie można z nimi gadać poprzez normalny protokół.

Nie zachowujmy się jak szlachta, która chce się odciąć od 'gorszej części społeczeństwa'. Bądźmy tolerancyjni. Pamiętajmy o konieczności autoryzacji. Pamiętajmy o tym, że zawsze można dodać do czarnej listy *@jabber.fotka.pl ;)

Cieszmy się tym, że ludzie zauważają potęgę jabbera. Że ta technologia staje się coraz popularniejsza. Bądźmy otwarci na wszystkich. Doskonale zdaję sobie sprawę z inteligencji fokemonów, sam zwijałem się ze śmiechu czytając ich forum. Ale co zrobić? Nic nie da się na to poradzić, że część społeczeństwa jest tępa.

Ja jestem zdecydowanie za otwarciem serwera fotki na świat.

via

Dodano w kategorii Techniczne o 16:21:06, 9 komentarzy

27 lipca 2007,

moje ulubione płyty #1

the battle of los angeles

Tym wpisem chciałbym zapoczątkować serię traktującą o moich ulubionych płytach z muzyką ;) Krytyk ze mnie żaden, i pewnie wielu z was nie podziela moich upodobań, ale co tam - to mój blogasek i będę tu pisał co chcę :D

Z Rage Against The Machine pierwszy raz spotkałem się w gimnazjum, grając w Tony Hawk Pro Skater 2. Guerilla Radio to był moj ulubiony kawałek ze ścieżki dźwiękowej ;) Niestety, nie posiadałem wtedy jeszcze stałego dostępu do internetu, a jedynie skromny modem ISDN wraz ze wszystkimi tego zaletami (m.in. opłatami za impulsy telefoniczne), wobec czego musiało mi wystarczyć to, co miałem. A miałem wtedy niestety głównie płyty z techno, które przynosili mi kumple.

Jakiś czas później w moim domu zagościła neostrada. Zafascynowany nieograniczonym dostępem do internetu pobierałem, co tylko się nawinęło, ze ś.p. tdt.org.pl. Wtedy właśnie kumpel pokazał mi tą płytkę. Czym prędzej postarałem się, aby na moim dysku znalazła się dyskografia tego zespołu.

Dzisiaj mam już oryginalną kopię tego albumu, i nie żałuję. Przeznaczone na ten cel 20pln uważam za świetną inwestycję.

Płyta jest przez niektórych uważana za średnią, mnie jednak bardzo odpowiada. Wiele mocnych brzmień, czasem energetycznych ("Sleep now in the fire"), czasem po prostu ostrych ("Born of a broken man"). Znaleźć można też spokojniejsze utwory ("Mic Check"). Wszystko doprawione niecenzuralnym, buntowniczym językiem - czyli to, co doskonale pobudza do działania i wprawia człowieka w - bądź co bądź - dość przyjemny nastrój. Kawałki są idealne do pogo, przynajmniej moim zdaniem.

The Battle of Los Angeles zawiera idealną mieszankę metalu i rapu, zwaną rapcore. Zack de la Rocha ma świetny głos, co można zauważyć m.in. w utworze Calm Like A Bomb. Jego "what ya say" na długo zapadło mi w umysł ;)

Jednym zdaniem - gorąco polecam tą płytkę każdemu, kto twórczości RATM nie zna, a jednocześnie jest miłośnikiem energetycznych i buntowniczych brzmień w klimatach rapcore.

Dodano w kategorii Muzyka o 15:27:25, 3 komentarze

23 lipca 2007,

żałoba

widzę na joggerze, że nie tylko ja nie uczestniczę w żałobie. Co racja to racja - nie znałem nikogo z nich osobiście. Nie byłem z nimi związany. 27 zmarło, 23 zostało rannych. W 2005 roku 5 444 osób zginęło, a 61 191 zostało rannych w wypadkach drogowych. W zeszłym roku zabitych zostało 816 osób, oraz 161 razy nastąpiło nieumyślne spowodowanie śmierci. Mieliśmy do czynienia z 1 829 gwałtami i 172 zbiorowymi gwałtami. Straszne? Ale nikt o tym nie wspomina, z tego powodu to już się nie robi żałoby narodowej... Co innego, jeśli umarł ktoś, kto był mi bliski. Lub, jeśli był to bliski kogoś bliskiego, kumpla, znajomego. Ale czemu mamy odprawiać jakieś cyrki, skoro nie znamy tych osób, a tragedia wcale nie była aż tak wielka (chodzi mi o liczby, wiadomo, że dla każdego bezpośrednio związanego ze sprawą jest to wielka tragedia)?

Смерть одного человека - трагедия, смерть миллионов - статистика. Szkoda tylko, że ludzie starają się lansować takim kosztem.

via.

Dodano w kategorii Life o 11:01:33, 6 komentarzy

19 lipca 2007,

kartka od żurka

Treść pocztówki
Sorry, że nieczytelna, ale on już takie ma pismo. Teraz jeszcze tył:
obrazek na kartce
Można się było tego spodziewać, czyż nie? ;)

Dodano w kategorii Life o 22:08:33, 20 komentarzy

18 lipca 2007,

wróciłem z wesela

Lodówka pełna butelek wódki

Myślę, że jakiekolwiek słowa komentarza są zbędne ;) Na codzień raczej stronię od napojów %, ale ślub kuzyna to sytuacja kryzysowa, nieprawdaż? :D

Dodano w kategorii Life o 15:33:36, 10 komentarzy

11 lipca 2007,

upiekłem ciasto

Hahaha patrzcie i podziwiajcie, jakie piękne tiramisu z paczki stworzyłem :D W tle widać moje piękne e17 ;)

darmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazków
Oraz zdjęcie specjalnie dla Poli, która chciała zobaczyć ciacho:
darmowy hosting obrazków
Oraz dla Mara, bo wiem że będzie się dopominał :P
darmowy hosting obrazków
Oto i zdjęcia dla wiściarza :P:
darmowy hosting obrazków
I dla Arietty ;)
darmowy hosting obrazków

Dodano w kategorii Life o 12:21:59, 13 komentarzy

11 lipca 2007,

user experience a Linux

Pozwolicie, że wyleję tutaj swoje żale. Właściwie mi bardzo odpowiada obecna postać, w jakiej ten system funkcjonuje, jednak ostatnio pomyślałem, że istnieje kilka rzeczy, których zmiana mogłaby wnieść coś dobrego i dla obecnych, i nowych użytkowników systemu spod znaku pingwinka ;)

  1. GTK, QT i cała reszta

    Ano właśnie. Dlaczego te wszystkie toolkity muszą tak bardzo różnić się wyglądem? Były niby próby w stylu Bluecurve RedHat'a, czy ten bajerek, który upodabniał aplikacje GTK2 do QT (instalowany domyślnie w Kubuntu, o ile się nie mylę). Tak, żebym instalując Gnome, mógł korzystać z kadu, amarok'a itp nie martwiąc się, że wyglądają zupełnie inaczej, niż reszta systemu.
  2. Menedżer logowania

    Nigdy nie myśleliście, że menedżer logowania mógłby być bardziej zintegrowany z WM'em? Ładowałby on wszystkie elementy pulpitu, i czekał na sygnał, jakim byłoby zalogowanie użytkownika - w ten sposób możnaby nieźle skrócić czas ładowania systemu. Tak, wiem że to wydaje się skomplikowane (nie wiadomo, kto byłby właścicielem procesu itp)... ale już nie takie problemy były przecież rozwiązywane ;)
  3. compositing extension w xorg

    Mamy wspaniałego Compiz'a, który w niczym nie ustępuje podobnym rozwiązaniom znanym z konkurencyjnych systemów. Oczywiście, nie wszyscy tego używają - wiele osób ma starszy sprzęt, albo po prostu nie chce marnować mocy obliczeniowej na takie bajery. Jednak, o ile się dobrze orientuję, aRGB w aplikacjach (kanał alpha, czyli półprzeźroczystość) w takim wypadku będzie po prostu czarny (poprawcie mnie jeśli się mylę, tak widziałem ostatnio ale nie jestem tego pewien). Dlaczego więc jak przeciągam ikonkę w Gnomie, to widzę postrzępione brzegi? Możnaby przecież bardziej intensywnie wykorzystywać tego typu rozwiązania ;)

To by było na razie na tyle zrzędzenia, jakie chciałbym przekazać szerszemu światu :P

Dodano w kategorii Techniczne o 11:23:39, 26 komentarzy

07 lipca 2007,

iks de

xD

Jak mnie ta emotka denerwuje.

Może i była najpierw używana przez normalnych ludzi, ale fakt, że najpierw zetknąłem się z nią w Tibii (najmroczniejsze 2 dni mojego życia), a teraz widzę, że chyba każda słiit 12latka ma to w swoim nicku na epulsie. Jest dodawane praktycznie do każdego zdania. Na pewnym forum, pełnym h4x0rów i innej maści marginesu społecznego można tą emotkę spotkać w co drugim poście. Niektórzy nawet każde swoje zdanie, przesyłane za pomocą komunikatora kończą tą durną emotką. Nie ważne, jaka była treść tego zdania.

Strasznie mnie ta emotka denerwuje. Jeśli nie znam Cię na żywo, to użycie jej jest doskonałym sposobem, żeby mieć u mnie niezłego minusa. A jeżeli Cię znam, to wcale Cię do tego nie upoważnia...

Czy tylko ja stawiam to na równi z PoKeMoNaMi, g33k 1337 h4x0rami i słitaśnymi dziewtschynqami:*:*:* ?

Dodano w kategorii Cytaty o 23:12:31, 28 komentarzy

07 lipca 2007,

zmagań z żętu dzień kolejny

Jednak zmuszenie do działania kernela własnej kompilacji nie jest tak proste, jak na ubu... ;)
Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Dodano w kategorii Techniczne o 09:46:13, 2 komentarze

06 lipca 2007,

otwarcie umysłu

Kurczę, niektórzy potrafią otworzyć swój umysł. Natomiast wielu ludziom zapala się czerwona lapka. Nie ma Winampa, jest BMP. Co z tego, że wygląda tak samo, tak samo działa, różnic nigdy nie zauważą bo nigdy nie otwierali okienka konfiguracji. Nie ma Gadu, jest Kadu. Co z tego, że Kadu nie ma reklam, jest szybsze i funkcjonalniejsze. Nie ma antywirusów. Nie ma firewalli. Słyszałem nawet, że nie ma trybu graficznego i nie jest po polsku. Nie trafia, że ja używam i mam tryb graficzny, i wszystko po polsku. Nie trafia.
Nie mówię, że chcę wszystkich przerzucać na Windę. Nie chcę. Nie obchodzi mnie to, jakiego systemu używasz. Ale jeśli chcesz spróbować czegoś innego, to nie spodziewaj się, że wszystko będzie tak samo. Uwierz mi na słowo, że czasem trzeba przez 2 godziny się przyzwyczajać, aby pokochać pewną funkcję. Ja nie raz tak miałem. I naprawdę się opłaca.
Ale Ty i tak zostaniesz przy windzie. Bo nie ma Winamp'a albo Foobar'a.

Dodano w kategorii Techniczne o 23:40:40, 18 komentarzy

06 lipca 2007,

żętu

Po długim planowaniu wreszcie podjąłem ostateczną decyzję.
longhorn server - wą
i instaluję gentoo :P

Dodano w kategorii Techniczne o 10:24:09, 2 komentarze

06 lipca 2007,

pingwiniarnia działa

(chyba :P )
Po kłopotach z DNSami, polskimi literami i bazą danych w końcu udało nam się wspólnymi siłami postawić nasze forum linuksowe. Zapraszam ;)

Dodano w kategorii Misc o 08:43:00, Dodaj komentarz

04 lipca 2007,

wróciłem znad morza

No więc wróciłem już trochę temu, ale dopiero teraz naszła mnie wena, ażeby o tym poinformować w tym małym flegmatycznym kąciku internetu, który właśnie odwiedzasz :P

W sumie lubię takie wyjazdy nad morze. O nic się człowiek nie musi martwić, po prostu jedzie i się nie zastanawia... Przez prawie połowę tego tygodnia był sztorm. Fajosko! :D Domek się trząsł, było głośno, w porywach brakowało prądu... genialnie :D Jak zwykle jednak popisałem się moimi zdolnościami w kwestii przewidywania pogody i nie tylko, no i nie zabrałem ze sobą butów. W związku z powyższym przez cały czas (nawet gdy lało jak z cebra) chodziłem w sandałach :D Świetna sprawa.

Wróciłem dzień wcześniej niż reszta rodziny, żeby móc uczestniczyć w 18tce Adisa i Schaoostocka (tak to się pisze czy jak? :P ). Wracałem pociągiem. I mówcie co chcecie, że pociągi nie są zadbane, że wolne itp itd, ale na nudę nie można narzekać. Tak się śmiesznie złożyło, że razem ze mną wracało mnóstwo żołnierzy na przepustce. Cały czas się darli, przeklinali i pili piwo :D Ba, byli nawet biznesmeni (z wojskiem niezwiązani). Wyruszali oni w podróż z plecakami pełnymi piwa i na każdym postoju chodzili i sprzedawali po cenie dwukrotnie przewyższającej sklepową. Niektórzy to są nieźle przedsiębiorczy :D

Może i pociągi są wesołe i zabawne, ale na pewno nie są reprezentacyjne. Naprzeciwko mnie siedziała dziewczynka (może 11 lat), która zapewne przyjechała z Niemczech do Polski na wakacje. Mówiła co prawda po polsku, ale miała niemieckie książki, jedzenie... Tak więc pewnie rodzina żyje na codzień w Niemczech, a teraz jechała na odwiedziny do kogoś. No i co mogła sobie pomyśleć, widząc drących się młodych ludzi z puszkami piwa? Pomijam nawet fakt, że jakiś starszy dziadek skrycie podpijał browara w kącie przedziału, a jego żona skrzętnie ukrywała narzędzie zbrodni po każdym łyku. Jak zobaczyłem dworzec, na którym wysiadali, to aż mi się wstyd zrobiło. Nawet nie będę tego widoku opisywał, bo wszyscy wiemy jak pięknie wyglądają dworce PKP...

Impreza była udana. Wakacje mijają całkiem radośnie. Pingwiniarnia działa, może prędkość serwera nie jest oszałamiająca, ale i tak gdyby nie Godrick, to całe przedsięwzięcie nie byłoby możliwe :)

Dodano w kategorii Life o 14:48:33, 3 komentarze

Design by ChaitGear, ported by Soil. RSS. Powered by JoggerPL.