rozrywkowy długi weekend

4 maja 2007 11:55 | Kategorie: Muzyka | Tagi: , , , , , , ,

2/3 Maja – 18 urodziny Kmiecia. Tego opisywać, myślę, nie ma potrzeby ;)

3 Maja 15:00-21:45 – 3Majówka we Wrocławiu na Wyspie Słodowej. Był Kult, Hey, Coma, Happysad i Lao Che. W sumie było fajnie, i coś czuję że częściej będę się pojawiał na tego typu imprezach ;)

3majówka 2007

Kocioooł
Uploaded by flegmatyk

Myślałem że się rozpiszę jak mało kiedy ale w sumie co tu opisywać… no dobra, był jeden ciekawy incydent którym się podzielę ;)
Stoimy sobie z Martą w kolejce po piwo. Kolejka była dłuuuga i takoż się w niej stało. W końcu udało nam się dostać pod parasol (czyli już prawie byliśmy przy dystrybutorze), gdy sprzedawca poinformował nas, że piwa zabrakło i będzie dopiero za 20min. Ludzie zaczęli wyklinać i coniektórzy poodchodzili. Odwróciłem się i zobaczyłem kilkunasto(dziesięcio?)metrową kolejkę.
- Heh, ci ludzie na końcu kolejki jeszcze o niczym nie wiedzą. – powiedziałem do Marty.
- A o czym mają wiedzieć? – spytał się jakiś człowiek zadowolony, że udało mu się właśnie dostać bez czekania na początek kolejki.
- Zabrakło piwa, będzie dopiero za 20 minut.
- Pie***lisz?! – odpowiedział, a jego mina z radosnej i pozytywnie nastawionej zmieniła się w taką, że wydawało się, iż cały jego świat legnął w gruzy.

My już piwa jednak nie wypiliśmy, po prostu nie chciało nam się czekać.

A w sobotę jadę na Kombajn… ;)

  1. 4 maja 2007 o 12:22

    To stałeś gdzieś obok mnie ;)

  2. 4 maja 2007 o 12:25

    Heh :) Ale trzeba przyznać, że 2 (słownie dwie) budki z piwem na taką masę spragnionych młodych ludzi to było zdecydowanie niemądre posunięcie. Ale było fajnie, ja tam piwa do zabawy nie potrzebuję ;)

  3. 4 maja 2007 o 12:26

    ale mi chodziło na koncercie. Też wybrałem strategiczne miejsce międzi telebimem a sceną :)

  4. 4 maja 2007 o 12:28

    a :P e, my tam staliśmy tylko chwilowo na Happysadzie. Ale trzeba przyznać, że tam pewnie był mniejszy tłok, niż w innych miejscach ;)

  5. Arietta
    4 maja 2007 o 12:35

    Jaki to świat mały:) Aż Wam zazdroszczę tej muzy…

  6. Arietta
    4 maja 2007 o 12:37

    Miśku a czy Ciebie gdzieś widać na filmie?

  7. 4 maja 2007 o 12:38

    nie, ja kręciłem ;)

  8. MaroA
    4 maja 2007 o 13:56

    I powiedz kto stał z boku :P Z tym piwem i żarciem to była jednak porażka…Hmmm ale ja sie chyba rozpisze trochu :P Organizacja: w sumie oki.Było teoretycznie wszystko co trzeba żarcie,browar,ochrona,medyczni,porzadkowi itp.Jednak zauważyłem sporo minusow:na takim melanżu nie powinni sprzedawać piwa nieletnim.Gdy widze zataczająca sie trzynastolatke to przykro mi sie robi…Sam w tym czasie zaczynałem ale symbolicznie: jedno dwa piwka :)Toalet było w sam raz,budki z żarciem i piwem:tak jak wyżej wspomniane było:żenada.Mało tego że malo to jeszcze ciulstwo bardzo drogie.A z tym zakazem wnoszenia nawet głupiej wody w plastiku…To przegiecie.Ile mozna na piwie lecieć(no długo ;))i to jeszcze po osiemnastce na której sporo napojów wyskokowych było :)Pogoda dzięki Bogu dopisała.Słonecznie,nie za ciepło,nie za gorąco.Klimacik imprezy taki średni,koncerty ujdą w tłoku :PNajbardziej podobał mi sie Kult i publika.Koło nas stał koleś moze z czterdziestoparoletni i słuchał,bujal sie,śpiewał to samo co my polska złota młodzież :D.Szkoda tylko że na Kulcie nie dało rady przebić sie pod scenę…Działoby sie oj działo :)Chociarz…Za dużo tam typa było :P Człowiek nie byłby w stanie porozbijać sie na boki…W naszej mieścinie mało ludzi skacze alwe chociarz jest miejsce żeby sie odbijać.Tam…Z resztą na filmikach widać :P

  9. MaroA
    4 maja 2007 o 14:01

    Jeden obok drugiego…Zero luzu nawet tego 1 metra kwadratowego…Łatwo o glebe i to cholernie :)Ledwo binokle swie ocaliłem…Bobrze ze wkręciły sie jakiemuś długowłosemu w Hery :DTak to dziś byłbym ślepy…Wiem nie skacze sie w okularach ale…Bez nich gowno wielkie widze :DBłoto tez miał przejscia i zaliczenie gleby ale niech sam o tym opowie :P Impreze oceniam w skali od 1 do 6 na…4 niech bedzie :P.Bo w pewnym momencie przy zmianie sprzętu bez piwa zrobiło mi sie nudno…I te rąbane kolejki jak za PRL-u ;)

  10. 4 maja 2007 o 14:04

    Noo, kolejki były tragiczne. Kolejki do wszystkiego. Masakra.

    Hah z moimi okularami to był motyw… Rzucali koszulki pod koniec występów każdego zespołu… no i po Comie koszulka wylądowała względnie niedaleko mnie, no to co zrobił – rzuciłem się :D padłem na glebę, dobrze że Maro złapał moje okulary bo byłyby nie do odratowania… koszulki nie wyrwałem, ale za to mam ładne przetarcie na lewej dłoni :D

  11. Arietta
    4 maja 2007 o 15:44

    Hehehe szalony:)

  12. 4 maja 2007 o 15:45

    I mnie się zdarza ;)

  13. Arietta
    4 maja 2007 o 15:46

    Czy to była jakaś aluzja?:PPP

  14. 4 maja 2007 o 15:48

    hehe, nie :) dopiero teraz, jak mi to wytknęłaś to się zastanowiłem… :P chodziło mi raczej o kontrast przygody z koszulką, a tym napisem na samej górze strony, po prawej, co jak go klikniesz to się pokazuje strona główna… :P

  15. godnie&pycnie
    8 maja 2007 o 18:22

    Hehe to byl dobry koncert;)niezla zabawa ale przyznaje pogo to byla prawdziwa rzez tutaj film i tak do konca nie odzwierciedla prawdziwego scisku wiem cos o tym bo bylam pod scena ;)aha a propo ludziska dzieki za latanie to byl najbardziej zajebisty punkt koncertu ;);p PEACE