wieczorowy wpis #6
Kurczę, od 2 dni boli mnie głowa. Okazało się, że nie tylko mnie (co mnie nie bardzo pociesza :P), i jest to podobno sprawka podwyższonego ciśnienia. Miejmy nadzieję, że to rzeczywiście nic poważnego, i że mi niedługo przejdzie :D
Jutro jadę na dni otwarte politechniki wrocławskiej. Czas pokaże, co z tego wyniosę…
W weekend jestem najprawdopodobniej sam w domu. Będzie ciekawie, zwłaszcza że w sobotę przypada Shutdown Day 2007… oj, będzie ciężko :D No ale cóż, może znajdę jakieś ciekawe zajęcie. Może ktoś mnie odwiedzi, może ja kogoś… a jak nie, to pobawię się nowym dvd i obejrzę wszystko, co znajdę w domu :D Hmm… a może by tak po raz pierwszy użyć mojej nowej, plastikowej, błyszczącej karty bibliotecznej? Zobaczymy, w niedzielę z rana dostaniecie raport z pola bitwy :P jak będzie dużo śmieci to może nawet fotografię… :P
Dobra. Głowa mnie boli. Idę spać. Może jutro coś napiszę, może nie… nie zdziwcie się, jeśli zobaczycie mnie w sobotę dostępnego na jabberze/tlenie/gg. Nie trzeba kompa – styknie Agile Messenger :P

Musisz mieć wysokie ciśnienie…mnie też cholernie boli gło9wa a właśnie takowe mam. Na zewnątrz musi być niskie…wtedy się źle czuję.
Zauważyłam, że większość ludzi chodzi z bolącą głową….nie wtedy, kiedy mnie boli….tylko wprost przeciwnie. Wniosek jest jeden..więcej jest osób z niskim:)
Ach…..jak mnie się marzy samotny weekend….nic nie robić…..ale to tylko marzenia:)
tak, mam nadciśnienie i to podobno duże :P