Wieczorowy Wpis #5
No więc tak. Przed chwilą wróciłem ze spotkania LSO. Myślałem że jest o 19, kumpel też, ale okazało się że jednak odbędzie się ono o 20 (czyli planowo). No to co, nie będziemy przecież próżnować i stać w miejscu, czekać. Poszliśmy do sklepu, i zrobiliśmy to, co normalni chłopcy w naszym wieku robią w wolnych chwilach (wiem że będą złe skojarzenia, poza tym co będę owijał w bawełnę - poszliśmy na piwo). Spotkanie przeleciało w dość pozytywnym nastroju... O ile ja byłem w pełni władz umysłowych, to kolega już był po małym meetingu, i jak zaczął wygadywać o prawdziwym sensie chrześcijaństwa... hm prawidłowo było ![]()
A teraz refleksyjna część wpisu - hm. Pomarudzę. Czy byliście kiedyś w takie jsytuacji, że staraliście się dla kogoś. Byliście w stanie zrezygnować z wielu rzeczy, poświęcać się... ale na końcu i tak okazuje się, że ważniejszy jest ktoś, kto w sumie nic nie zrobił, kto ma wszystko w tylnej partii ciała i ogólnie nie jest zainteresowany niczym innym, poza swoją osobą. Ja byłem (tak mi się przypomniało), i czuję że jeszcze nie raz będę...
Baby powiedział(a),
19 marca 2007 o 22:25:31
Byłam w takiej sytuacji….i pewnie jeszcze nie raz będę. Ale za każdym razem utwierdzam się w tym, że warto. Pójdziemy za to kiedyś do nieba Misiu
19 marca 2007 o 22:26:44
hah na to liczę
Baby powiedział(a),
19 marca 2007 o 22:27:18
Ja też:) tak to jest, jak się ma za dobre serduszko….i czasami za naiwne
19 marca 2007 o 22:30:51
co zrobić... trzeba ponosić straty, kiedyś się zwróci
Baby powiedział(a),
19 marca 2007 o 22:32:13
Na to liczę:) Nie może być do końca świata źle…...no po prostu nie może
19 marca 2007 o 22:33:08
ano
pozytywne nastawienie i trochę naiwności i wiary w ludzi jak na razie mi nie zaszkodziło, a wręcz profituje 
Baby powiedział(a),
19 marca 2007 o 22:48:23
Misiu, spod jakiego Ty jesteś znaku zodiaku? Może to mamy wypisane w gwiazdach?

P.S. mnie tylko raz zaszkodziło, ale wziąwszy pod uwagę mój wiek…nie jest to dużo
20 marca 2007 o 06:51:27
koziorożec
Baby powiedział(a),
20 marca 2007 o 11:56:42
To chyba nie od gwiazd zależy…..chyba, że jesteś grudniowy, jak ja
Od wychowanie?
20 marca 2007 o 15:05:39
Grudniowy, grudniowy
Baby powiedział(a),
20 marca 2007 o 15:08:14
No to wszystko jasne