Tutorial: Jak czytać gazety za free
Dzisiaj wracając autobusem z Wrocławia, zostałem razem z kumplem kfc_chicken zainspirowany do opisania sposobu na bezpłatne czytanie gazet w podróży.
Na początku trzeba znaleźć tzw. seed‘a. Jest to osoba która udostępnia innym dane, tak samo jak w sieci Torrent. Tutaj niestety nie spotykamy się z Leech‘ami, bo nie jesteśmy w stanie przekazać dalej pobranych informacji. W każdym bądź razie – należy znaleźć Seed’a który będzie dysponował odpowiednio dobrym łączem – na zdjęciu możemy zobaczyć osobnika który udostępnia nam pełną przepustowość swojego połączenia (czyt. ma szeroko otwartą gazetę). Ale nie jest to jedyny warunek, który musi zostać spełniony abyśmy mogli bez przeszkód podłączyć się do takiego serwera – musi być odpowiednia liczba wolnych slotów. W przypadku środka transportu, z którego korzystaliśmy – siedzenia za Seedem muszą być wolne. Warto też zadbać o to, aby pozostać niezauważonym. O ile niektóre Seedy specjalnie udostępniają swoją gazetę z dobrej woli i chęci podzielenia się danymi z innymi obywatelami, to w przypadku innych możliwość podłączenia jest spowodowana lukami w zabezpieczeniach – po wykryciu nieautoryzowanych połączeń przez firewall skutki mogą być nieprzewidywalne i lepiej ich uniknąć.

Po zakończeniu przygotowań możemy wreszcie przystąpić do pobierania danych. Zajmujemy wygodną, wyprostowaną pozycję w fotelu i zaczynamy czytać tak, jak jest to ukazane na zdjęciach. Oczywiście, sposób ten ma swoje niedogodności – otóż seed może w najciekawszym momencie artykułu przewrócić stronę. Tak więc, jeśli artykuł naprawdę Cię zaciekawił to polecamy zakupić pismo w kiosku bądź salonie prasowym. Jeżeli jednak taka operacja przekracza nasze możliwości finansowe, proponuję poszukać na liście kontaktów znajomego seeda, który dysponowałby owym pismem i, po uzyskaniu zgody, przeczytać cały artykuł spokojnie i bez przeszkód. Niestety, nie towarzyszy temu ten dreszczyk emocji… Osobom chcącym stać się profesjonalistami proponuję wziąść udział w kursach szybkiego czytania – takowa umiejętność pozwoli nie martwić się nam o to, że seed przewróci stronę w najciekawszym momencie, a także łatwiej nam będzie, przy dłuższych trasach (my testowaliśmy tylko na 30km trasie Wrocław – Oleśnica) czytać książki zamiast gazet.
Autorzy: Błoto i kfc_chicken

dobre :D
heh:) calkiem pomyslowe;] przynajmniej w czesci zwroci sie bilet autobusowy:P
Haha, notka powinna się znaleźć w kategorii "Techblog" :D
Dodałem kategorię ‘Techblog’ do wpisu, ale dalej nie wyświetla się on na techblogu. Coś robię źle? Nowy jestem na joggerze ;)
Wielokrotnie korzystałam z takiej przyjemności. Niestety siedzące osoby w autobusach, to najczęściej starsze babki, które obarczone siatkami kupiły przed wejściem do tegoż jakąś szmirę w stylu "Chwila dla Ciebie" czy coś, więc często zastanawiałam się po co TO ktokolwiek kupuje.
Moja uczennica kiedyś próbowała na lekcji czytać "Brawo girl", zabrałam, przeglądam i pytam: "opłacało się dać 3, 50 za to?" o ona: "jasne dawali błyszczyk gratis".
No i od tej pory wszystko stało się jasne:))
Chodziło mi o miejską komunikacje, bo z taką mam tego typu doświadczenia:)
W hipermarketach można za darmo czytać gazety, gdy stoi się w dłuuuuuuuuuuugiej kolejce :) Przed wejściem w kolejkę bierze się jakieś czasopismo ze stoiska, a potem odkłada tuż przed kasą, żeby osoba za nami też mogła poczytać ;)
bloto: Ty nie masz dodać kategorii "techblog". Przy edycji notki na dole (tam gdzie wybierasz kategorie) jest wyodrębniona kategoria specjalna "Techblog".
Hmm… ja mam tylko Miniblog, szukałem i szukałem Techblogu ale niestety nie znalazłem.
http://images20.fotosik.pl/91/d7a1a41bde830036med.png
@jam łasica: Hehe czytanie gazet w supermarketach to ja już mam opanowane :D specjalnie raz w miesiącu przychodzę i czytam Jerza Jeżego ze Ślizga, bo nie mam zamiaru kupować czasopisma o średnim poziomie merytorycznym (jak dla mnie) dla kilku stron komiksu ;)
A zamiast iść do biblioteki, lepiej wybrać się do Empika ;)
Żeby to w moim mieście był Empik… :D Jak jestem czasem we Wrocławiu to wstępuję, ale jak na razie musi mi wystarczyć e.Leclerc :D Szkoda tylko że nie można wyporzyczać do domu ;)
Kategoria poprawiona
Dzięki wielkie :)
Mocne to to :] też często jeździłem autobusem z Wroca 2x słuchałem mp3 za free podobnym sposobem :D
Ja się bez słuchawek do fona nie ruszam na dłuższe trasy:) zwariowałabym godzinę bez muzy:)